53 proc. Polek i Polaków zapytanych przez ośrodek Kantar nie życzy sobie aby katecheza była obecna w szkołach publicznych i finansowana ze środków publicznych. Najnowszy sondaż pokazuje, że obywatele naszego kraju są zmęczeni ingerencją Kościoła w sferę świecką.

Nawet co czwarty wyborca Prawa i Sprawiedliwości uważa, że miejsce katechezy jest w kościele, nie w publicznej szkole. Elektorat partii Kaczyńskiego wciąż jest jednak najbardziej klerykalny ze wszystkich partii politycznych. Obecność religii w szkołach popiera 73 proc. głosujących na tę formację. Najbardziej krytycznie nastawieni do katolickiej indoktrynacji są sympatycy Wiosny – aż 90 proc. z nich uważa, że katecheza powinna natychmiast wynieść się z publicznych placówek edukacyjnych. W tym kontekście tym bardziej zadziwiające się ostatnie wynurzenia Roberta Biedronia, który powiedział przy okazji niedawnej afery, że „Jeżeli ktoś profanuje coś, co jest obiektem kultu religijnego, to są na to odpowiednie paragrafy i powinna spotkać go kara”.

Jeśli chodzi o wyborców Lewicy Razem to ich nastawienie jest podobnie jednoznaczne – 84 proc. z nich jest za świecką szkołą. Zwraca uwagę wysokim odsetek przeciwników katechezy w szkołach wśród popierających Koalicję Europejską – w ostatnim badaniu wyniósł on 78 proc., co zważywszy na fakt, że są wśród nich sympatycy prawicowych ugrupowań: PO i PSL, należy uznać za fakt krzepiący.

W ogólnym rozrachunku 53 proc. Polek i Polaków chce, aby zajęcia z katechezy nie odbywały się w szkołach i nie były finansowane z budżetu państwa. Przeciwnego zdania jest 45 proc. Najbardziej przywiązani do religii są respondenci z podstawowym wykształceniem – 59 proc. z nich chce utrzymania obecnego stanu. Z drugiej strony – 35 proc. ankietowanych z dyplomami wyższych uczelni chce urealnienia idei państwa świeckiego w polskiej szkole.

Spadek poparcia dla katechezy w szkołach koreluje z obniżaniem się zaufania dla Kościoła. Aż 73 proc. badanych przez Pew Research Center uważa, że środki podejmowanie przez hierarchów katolickich w związku z aferami pedofilskimi są niewystarczające. Spada również istotność religii w życiu, szczególnie młodych Polaków – tylko 16 proc. wśród nich uważa, że wiara jest dla nich „bardzo ważna”, a codziennie modli się tylko 14 proc. To niższy współczynnik od większości krajów UE.

Katecheza w szkołach kosztuje skarb państwa 1,4 mld zł rocznie.

paypal

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Gdyby Polacy nie chcieli religii w szkołach, nie posyłaliby dzieci na te lekcje-przecież nieobowiązkowe.Tak, wiem zaraz się dowiem że nieobowiązkowe to może w Warszawie ale na wsi to xionc rządzi i nikt mu nie podskoczy. Otóż to jest bzdet, Państwo Lewicowcy, to jest wasze wyobrażenie o wsi, na której byliście ostatnio wtedy, gdy was rodzice w wakacje zawieźli do babci, 20 lat temu. To jest wasz chochoł, który kochacie, bo zwalnia was od myślenia.
    Problemem jest co innego. Totalne zafiksowanie wszystkich:polityków, dziennikarzy, ekspertów, sondażami jako wyroczniami. Sondażami, które są kwintesencją manipulacji, kłamstwa, chciejstwa. Ale jak są „po naszej” myśli, to mogą być jak najbardziej z d…y, nieważne-są słuszne,”nie pozostawiają wątpliwości” i już, teraz, natychmiast ma być tak jak pokazuje sondaż. Ale, alee…niech no sondaż pokaże coś, co nam się nie podoba(bo nasi wrogowie też znają metode „sondaży”)…manipulacja, kłamstwo, skandal, fejk!!!
    Wszystkie, bez wyjątku, sondażownie kłamią. Wszystkie sondaże są robione pod tezę, zgodną z intencjami zamawiającego. Sondażami i badaniami opinii można udowodnić wszystko, wystarczy tylko odpowiednio sformułowane pytania pokazać odpowiednio dobranej( oczywiście „przypadkowo” ha ha)grupie badawczej, a potem można się takim chochołem brandzlować tygodniami.Na przykład o młodych mężczyznach do 30, kochających wyłącznie prawicę i kobietach, lewicę. Aż do następnego sondażu czy „badania”.

  2. Nie jestem zwolennikiem żadnych zbędnych w swej idei zapychaczy planu zajęć (w tym tzw. katechezy), ale gdyby społeczeństwo rzeczywiście nie chciało religii, lekcje te wyginęłyby śmiercią naturalną. To nie matematyka. Do uczęszczania na nią potrzebna jest zgoda rodziców lub pełnoletniego ucznia.

  3. A kto zlecił badania?
    Jak była wybrana próbka statystyczna?
    Jeżeli tendencyjnie, to błąd może sięgać nawet 10-15%.
    Wystarczy w jednym badaniu zapytać mieszkańców wielkich miast a w drugim małych ośrodków np wiejskich.
    Różnica możne być bardziej przytłaczająca jeżeli dołożymy do tego jeszcze odpowiedni dobór terytorialny obiektów badania. Dla ściany wschodniej wynik może być 73% na tak.
    Bez takich danych epatowanie samymi 54% wynikiem – to zwyczajna propaganda.
    Za przykład niech posłuży badanie statystyczne z Warszawy dotyczące liczby kobiet i mężczyzn w stolicy. Uzyskamy wynik 118:100. I co z tego jeżeli w grupie wiekowej 20-40 proporcje są odwrócone?
    Po prostu kobiety żyją dłużej od mężczyzn, a mężczyźni częściej ulegają śmiertelnym wypadkom.
    Podanie samego stosunku ilościowego nie wyjaśnia nic, a może być podstawą manipulacji – co bardzo często się dzieje i dziennikarze takich chwytów dość powszechnie używają..

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

W oparach jankeskiego absurdu: ponowne uderzenie w Kubę

Mike Pompeo ogłosił, że ustępująca administracja prezydenta Donalda Trumpa zdecydowała o p…