Wpłynęło do prokuratury w Gliwicach od prywatnej osoby – dotyczy braku publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego w Dzienniku Ustaw.

siedziba TK, fot. flickr.com/Lukas Plewnia
siedziba TK, fot. flickr.com/Lukas Plewnia

Pierwsze doniesienie wpłynęło wcześniej do prokuratury warszawskiej, tuż po pierwszej odmowie publikacji orzeczenia przez Rządowe Centrum Legislacji. Wcześniej premier Szydło zmieniła zdanie. Tym razem prokuratura znów wszczęła postępowanie – ma 30 dni, aby odnieść się do sprawy. Sławomir Neumann z PO wyraził nadzieję, że po zmianie na stanowisku prokuratora generalnego, działania zostaną podjęte bez zbędnej zwłoki.

W ubiegłą środę Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż większość zapisów tzw. „ustawy naprawczej” jest niekonstytucyjna. W sobotę zaś swoje stanowisko przedstawiła Komisja Wenecka, podzielając w zasadzie zdanie sędziów. Komisa uznała, iż „zarówno poprzednia, jak i obecna większość w polskim parlamencie podjęły niekonstytucyjne działania”, Nakazała przywrócenie ładu konstytucyjnego w Polsce.

Beata Szydło zapowiedziała, iż środowego orzeczenia nie opublikuje, ponieważ uznaje je jedynie za opinię „niektórych” sędziów Trybunału. Jutro minie ustawowy termin 7 dni, w których rząd powinien „zmieścić się” z publikacją wyroku – od zeszłej środy pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów koczuje „Miasteczko Razem” – przedstawiciele partii Razem domagają się publikacji wyroku, wyświetlając jego treść za pomocą rzutnika na ścianach budynku kancelarii. Protestuje także Komitet Obrony Demokracji.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Amerykanom grozi nowa fala bezdomności. Winna pandemia

Co dziesiąta amerykańska rodzina może w najbliższym czasie zostać bez dachu nad głową, ala…