Prezydent elekt USA Donald Trump rozwiał wątpliwości dotyczące jego zapatrywań na relacje z największymi rywalami: Rosją i Chinami. Priorytetem jest interes USA.

Donald Trump/flikcr.com/Gage Skidmore

W wywiadzie dla „Wall Street Journal” Trump oznajmił rzecz ważną z punktu widzenia świata: dopuszcza możliwość zniesienia sankcji wobec Rosji. Przypomnijmy – sankcje zostały wprowadzone w odpowiedzi na przyłączenie Krymu i działania Rosji w Donbasie, a także jako reakcja na domniemane uczestnictwo rosyjskich hakerów w atakach na komitet wyborczy Partii Demokratycznej. Trump jednak, z właściwą biznesmenom bezpośredniością powiedział, że zniesienie sankcji może być brane pod uwagę wtedy, kiedy Rosja wspólnie z USA będzie walczyć z terroryzmem i realizować inne cele ważne dla interesów Stanów Zjednoczonych.

– Jeśli się porozumiemy i Rosja faktycznie nas wesprze, jeżeli ktoś robi naprawdę wspaniałe rzeczy, dlaczego utrzymywać sankcje? – stwierdził prezydent elekt. Trump podtrzymał swoje obietnice z kampanii wyborczej dotyczące rychłego spotkania z Władimirem Putinem niedługo po swoim zaprzysiężeniu. Dodał, że nie ma ze spotkaniem z przywódcą Rosji „żadnego problemu”.

Poruszył w wywiadzie także sprawę Chin, rozdrażnionych jak na razie wpadką Trumpa z rozmową telefoniczną z prezydent Tajwanu. Trump zakomunikował, że jeżeli Chiny zmienią swoje zachowania na światowych rynkach, szkodzących interesom USA, to gotów jest negocjować sprawę dalszego przestrzegania układu z 1979 roku, uznającego zasadę „jednych Chin” czyli nieuznawania dyplomatycznego rządu na Tajwanie (układ wciąż obowiązuje).

Mówiąc krótko prezydent elekt dał sygnał, że wszystko w obecnej światowej sytuacji może podlegać zmianom i negocjacjom pod warunkiem, że służyć to będzie interesom Stanów Zjednoczonych. Takie biznesowe podejście do polityki światowej ma o tyle sens, że każda rozmowa jest lepsza niż konflikty zbrojne, do których Ameryka sięgała w powojennej historii z niepokojącym pośpiechem przy lada okazji.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. pod warunkiem, że służyć to będzie interesom Stanów Zjednoczonych- czy aby tak jak Polska na kolanach matoły polityczne robią laskę jankesom ?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Chciał opijać śmierć Pawła Adamowicza, usłyszał wyrok. „Wolność słowa ma swoje granice”

Sąd Rejonowy w Kościerzynie skazał Kamila J. na prace społeczne za publiczne pochwalanie p…