To jak uderzenie w twarz ze strony Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wyraźniej się już nie da. Stosowanie mechanizmu warunkowości, który uzależnia korzystanie z unijnych pieniędzy od przestrzegania przez państwa członkowskie UE zasad europejskiego prawa, jest zgodne z prawem UE. To ostateczny wyrok i złe wiadomości dla Polski.

To oznacza, że zawieszenie płatności z budżetu Unii, zawieszenie finansowania wszelkich programów w krajach, które są z demokracją na bakier, jest i będzie stosowane.

„Środki, jakie można przyjąć na podstawie owego rozporządzenia, odnoszą się wyłącznie do wykonywania budżetu Unii i wszystkie one mogą prowadzić do ograniczenia finansowania z tego budżetu stosownie do znaczenia, jakie na wspomniany budżet mają wpływ lub poważne ryzyko wpływu”, głosi fragment orzeczenia TSUE.

Polska i Węgry złożyły do TSUE skargę w marcu 2021 roku na ów mechanizm, który został umocowany rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady UE w grudniu 2020 roku.

Dzisiejszy wyrok nie podlega zaskarżeniu.

Zatem dopóki Polska i Węgry nie wprowadzą w swoich państwach reguł, które pozwolą przestrzegać zasad prawa Unii Europejskiej, Unia może dowolnie manewrować przepływem unijnych funduszy do tych krajów. To dla Polski oznacza możliwość odwleczenia na długi czas wypłaty 770 miliardów z Krajowego Planu Odbudowy.

Polscy i węgierscy politycy zareagowali przewidywalnie, czyli z oburzeniem.

Minister sprawiedliwości Węgier Judit Varga powiedziała, że postanowienie TSUE jest motywowane politycznie, i jest przykładem, jak UE nadużywa swej władzy, a wiceminister sprawiedliwości Polski, Sebastian Kaleta powiedział: „Musimy się bronić przed napaściami na naszą suwerenność. Polska musi obronić swoja demokracje od szantażu, którego celem jest odebrać nam prawo decydować o sobie”, cytuje ich wypowiedzi brytyjski The Independent.

Premier Morawiecki dodał, że wyrok TSUE jest zgodny z linią orzeczniczą Trybunału „z którą my się głęboko nie zgadzamy”.

Parlamentarzyści Parlamentu Europejskiego, którzy popierają postanowienie TSUE, naciskają na KE, by jak najszybciej wdrożyła postanowienia TSUE, jednak Komisja Europejska może potrzebować co najmniej kliku tygodni, na wcielenie wspomnianego orzeczenia Trybunału w życie. Potem można się spodziewać kolejnej skargi Węgier i Polski na konkretną już decyzję o obcięciu funduszy europejskich. Ale to tylko odwlecze nieuchronność dyscyplinowania niedemokratycznych krajów.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Białoruś chce pozostać mostem do Unii Europejskiej

Aleksander Łukaszenko na spotkaniu białoruskiego rządu i przedsiębiorców zdecydowanie opow…