Tureckie więzienia pękają w szwach, wymierzona w prawdziwych lub domniemanych wrogów Recepa Tayyipa Erdogana sięga do jego własnej partii, a stosunki Ankary z Europą już dawno nie były tak złe.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan / facebook.com/RecepTayyipErdogan
Erdogan rozprawił się z puczystami, w najlepsze buduje swoje państwo policyjne, a dodatkowo pokazał Europie, że do niczego jej nie potrzebuje / facebook.com/RecepTayyipErdogan

O tym, że w tureckich więzieniach zwyczajnie nie ma już miejsca dla nowych osadzonych, mówiono jeszcze przed pamiętnym dniem 15 lipca – liczba więźniów pod rządami Recepa Tayyipa Erdogana wzrosła trzykrotnie. Nie powstrzymało to rządu przed dokonaniem kolejnych masowych aresztowań prawdziwych lub domniemanych zwolenników puczu. Obecnie w aresztach i zakładach karnych przebywa ponad 200 tys. osób w warunkach urągających ludzkiej godności. O tym, że z pomieszczeniem więźniów jest problem, napisał nawet prorządowy „Yeni Safak”, informując, że ankarskie więzienie Sincan musiało umieścić podejrzanych o udział w puczu w namiocie. W innych więzieniach cele są skrajnie przeładowane, osadzeni są przetrzymywani także na korytarzach. Rząd turecki, chociaż zapewnia, że przeludnienie w zakładach karnych to problem zmyślony przez opozycję, przyznaje zarazem, że zamierza zbudować 165 nowych więzień i zamknąć 131 „przestarzałych” obiektów. Miejsca w celach przydadzą się Erdoganowi m.in. do przetrzymywania własnych towarzyszy – ogłoszone dziś memorandum Partii Sprawiedliwości i Rozwoju zapowiada, że poszukiwanie gulenistów obejmie także jej własne szeregi. Nie trzeba tłumaczyć, jaki będzie los osób uznanych za partyjną „piątą kolumnę”.

Recep Tayyip Erdogan najwyraźniej pogrzebał również relacje z Europą. Minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier stwierdził dzisiaj, że stosunki między dwoma państwami są tak złe, że oba państwa nie mają właściwie o czym rozmawiać. Masowe łamanie praw człowieka w Turcji to tylko jedna z kości niezgody – jeszcze bardziej Berlin oburzyło zablokowanie bazy lotniczej Incirlik oficjalnie w celu sprawdzenia, czy jej turecki personel nie zbiera się do kolejnego puczu. W bazie stacjonują m.in. niemieccy żołnierze, biorący udział w operacjach przeciwko Państwu Islamskiemu.

Niepewność otacza wreszcie turecko-europejskie porozumienie w sprawie uchodźców. Jest jasne, że jeśli Erdogan spełni groźby i faktycznie przywróci karę śmierci, dla jego kraju zamknie się droga do integracji z UE, a przy obecnej polityce Turcy mogą zapomnieć również o ruchu bezwizowym. Minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu zagroził w niedzielę, że jeśli wizy zostaną, Turcja wypowie porozumienie, które – niehumanitarnymi środkami – pozwoliło zredukować napływ migrantów do Europy. Na razie jego wypowiedź traktować wypada jako sondowanie strony przeciwnej; sam Recep Tayyip Erdogan, który o losach Turcji decyduje wedle własnego uznania, nie podjął tematu.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Kluczowe dla Turcji jest stanowisko USA, a UE traktuje instrumentalnie, jak dojna krowę, która sama dopłaca, żeby ja wycyckać. Zaczynaja to dostrzegać politycy w Niemczech i Austrii. Naiwny pomysł zatrzymania miliona imigrantów za cenę likwidacji wiz dla 80 milionow obywateli tureckich to tylko świadectwo poziomu umysłowego, głoszących ten program. Istotne problemy rozgrywa Turcja na Bliskim Wschodzie. W przeciwieństwie do mocarstwowej Polski, wypowiadającej się o sprawach na całym swiecie, pilnują swoich interesów w Syrii i Iraku, nie zapominając o stosunkach z Rosją, a przy okazji wyciszają sprawę Kurdów. Trzy miliony Turków w Niemczech mogą urichomić w każdej chwili przy wyborach, ale po co maja pokazać kolejne zagrożenie. Na razie czekają na ruch siedzących na gorących węglach politykow UE.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Ziobro pokazuje zęby. Czy Kaczyński się wystraszy?

Sondaże są bezlitosne: PiS prowadzi, choć niewielką przewagą, natomiast jego koalicjanci: …