Reporterzy BBC wykryli znajdujący się na terenie Syrii tajny obóz, gdzie przetrzymywani są byli bojownicy tzw. Państwa Islamskiego (PI). Placówką kieruje zbrojne ugrupowanie Armia Wyzwolenia (Dżaisz al-Tahrir), ściśle powiązane z Wolną Armią Syryjską. Trzymani są tam bądź dezerterzy bądź osoby wzięte do niewoli. Wśród nich są również Europejczycy, w tym Polacy.

Więzienia są prowadzone przez protureckich bojowników / youtube.com
Więzienia są prowadzone przez protureckich bojowników / youtube.com

Pracownicy brytyjskiej stacji nie mieli możliwości osobistego dotarcia do obozu, udało im się jednak uzyskać informacje od jego komendanta oraz kilku przetrzymywanych tam osób. Więźniowie, niektórzy przebywający tam wraz z rodzinami, twierdzili, że są tam dobrze traktowani, jednak wielu z nich chętnie opuściłoby obóz. Komendant obozu Mohammad al-Gabi powiedział dla BBC, iż głównym celem jest doprowadzenie do rehabilitacji byłych bojowników poprzez zmianę ich sposobu myślenia. Twierdzi też, że mają oni drogę otwartą do powrotu do swoich krajów. – Ci, którzy chcą powrócić do domu mogą kontaktować się ze swoimi ambasadami i koordynować z nimi swoje działania za naszym pośrednictwem – mówił  al-Gabi. Jednocześnie zaznaczył, że nie wszyscy będą mogli swobodnie opuścić teren obozu. Te osoby, które popełniły zbrodnie zostaną postawione przez sądem kierującym się zasadami prawa islamskiego – szariatu i być może zostaną stracone.

Armia Wyzwolenia uczestniczy w tureckiej operacji wojskowej Tarcza Eufratu ukierunkowanej przeciwko PI, co umożliwia jej branie do niewoli islamskich bojowników. Ponadto, jak twierdzi BBC, uruchomiona została podziemna linia kolejowa wykorzystywana przez inne ugrupowania rebelainckie oraz brytyjskie i europejskie służby wywiadowcze do transportowania bojowników PI i jego zwolenników. Warto zaznaczyć, że działając w ścisłym porozumieniu z Turcją Armia Wyzwolenia walczy nie tylko z bojówkami PI, lecz także z Kurdami, których Turcja uznaje za swoich głównych wrogów. W sierpniu doszło do walk zbrojnych pomiędzy korzystającą z dostaw amerykańskiego uzbrojenia Armią Wyzwolenia a kurdyjskimi ugrupowaniem Syryjskie Siły Demokratyczne, również otrzymującym wsparcie wojskowe ze strony USA.

 

 

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Warto obserwować rozwój tego procederu. Entuzjastom zniesienia wiz dla Turcji za bezwartościową obietnicę zatrzymania u siebie uciekinierów z obszarow objętych wojną pod rozwagę. Do ponownego sprawdzenia, kto to tychże nieszczęść jest sprawcą. Powtarzające się sporadycznie kurdyjskie protesty w Niemcech to tylko zwiastun przeniesienia tarć narodowych z Bliskiego Wschodu do Europy. Ostatecznie to Europa od stu lat, przez najbardziej demokratyczne mocarstwa kolonialne destabilizuje skutecznie sytuację na tych terenach. Reanimatorzy krucjaty, czy zwyczajni kulturtragerzy, to bez znaczenia. Istotą żądza zysku przez handlarzy bronią i ściemnianie ludowi, że przemysł śmierci jest kołem zamachowym gospodarki. Czy zwykla zdrowa żywność z potwornie rozrośniętych zwierząt i roślin, poprawiona pastylką na schudnięcie i zgubienie stresu nie jest bardziej efektywna? Chyba, że dwa w jednym, co szybko może się ziścić, chceta, czy nie chCETA!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

USA chciały otruć Juliana Assange’a

Podczas procesu o ekstradycję niezależnego dziennikarza i sygnalisty Juliana Asange’a, jeg…