– Nie przyjeżdżajcie do Europy – zaapelował do uchodźców Donald Tusk. Udowodnił tym samym ostatecznie, że Europa nie ma żadnego pomysłu na rozwiązanie kryzysu migracyjnego.

Mieszkańcy Kos i syryjscy uchodźcy / twitter.com
Mieszkańcy greckiej wyspy Kos z własnej woli pomagali uchodźcom. Europa już nawet nie udaje, że chce pomagać / twitter.com

Przewodniczący Rady Europejskiej odwiedził w czwartek Grecję i Turcję, by zastanawiać się nad sposobami powstrzymania napływu uchodźców do Europy. Po wprowadzeniu kolejnych ograniczeń w przemieszczaniu się na granicy grecko-macedońskiej tkwi już co najmniej 25 tys. osób. Kryzys humanitarny wydaje się kwestią najbliższych tygodni. Granicę grecko-macedońską przekraczać obecnie mogą tylko Syryjczycy i Irakijczycy. Z listy potencjalnych azylantów wykreślono m.in. Afgańczyków, chociaż w ich kraju wojna trwa nieprzerwanie od 15 lat.

Tusk spotkał się w Atenach z premierem Grecji Aleksisem Tsiprasem, wcześniej, w środę, rozmawiał z macedońskim prezydentem Gjorge Iwanowem. Ostatnią rozmowę odbył z premierem Turcji Ahmetem Davutoglu. Żadna nie przyniosło przełomowych rozwiązań. Największe nadzieje przedstawiciel UE wiązał ze spotkaniem z Davutoglu, tym bardziej, że Tusk sugerował wcześniej, że Unia jest gotowa jeszcze zwiększyć pomoc finansową dla Turcji, jeśli tylko ta zgodzi się z większym zaangażowaniem powstrzymywać uchodźców. Premier Turcji oznajmił jednak, że oprócz pieniędzy oczekuje jeszcze wprowadzenia prawa bezwizowego wjazdu do Europy dla obywateli tureckich. Chciał także, by ruszył z miejsca proces akcesji Turcji do UE. Dopiero wtedy Ankara będzie nie tylko na serio powstrzymywać migrantów, ale również podpisze z 14 różnymi państwami umowy pozwalające na ich deportowanie do państw pochodzenia.

Wobec kompletnego braku solidarności wśród krajów europejskich Tuskowi pozostało zatem jedynie wygłaszać rozpaczliwe apele. – Nie przyjeżdżajcie do Europy! – wołał. – Nie ufajcie przemytnikom. Nie ryzykujcie życia i pieniędzy. To wszystko na darmo.

Apele Tuska z pewnością trafią do przekonania ludziom, którzy w swojej ojczyźnie stracili wszystko, także dzięki krótkowzrocznej polityce Unii Europejskiej na Bliskim Wschodzie. Tusk według wszelkiego prawdopodobieństwa zamierza prowadzić ją dalej bez zmian, traktując jako głównego partnera w sprawie uchodźców turecki reżim, który sam jest wśród głównych winowajców kryzysu na Bliskim Wschodzie.

[crp]

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. „Szef Rady Europy Donald Tusk zaapelował dziś w Grecji: nie przyjeżdżajcie do Europy, nie ufajcie przemytnikom. Swoje słowa skierował do potencjalnych i nielegalnych imigrantów ekonomicznych. Jak podkreślił żaden kraj europejski nie będzie krajem tranzytowym.”

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/szef-rady-europy-donald-tusk-zaapelowal-do-imigrantow/54gnnd

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/tusk-chwalony-po-swoich-wypowiedziach-wyznaczyl-ton/m2h0vj

    Autor kłamie a ja mówię sprawdzam. Ci wyimaginowani „uchodźcy” są obrazą dla każdego inteligentnego czytelnika.

  2. „Premier Turcji oznajmił jednak, że oprócz pieniędzy oczekuje jeszcze wprowadzenia prawa bezwizowego wjazdu do Europy dla obywateli tureckich. Chciał także, by ruszył z miejsca proces akcesji Turcji do UE.”

    Wspaniale! Sponsorzy i sprzymierzeńcy ideologiczni ISIS w UE!

    „Dopiero wtedy Ankara będzie nie tylko na serio powstrzymywać migrantów, ale również podpisze z 14 różnymi państwami umowy pozwalające na ich deportowanie do państw pochodzenia.”

    Aha, czyli teraz im nie przeszkadzają?
    Czyli podejrzenia, że to Turcja organizuje przemyt migrantów, aby stosować szantaż są prawdziwe. I w nagrodę chce wejść do UE. Nie do wiary…

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Hiszpański sąd najwyższy: kurierzy firm dostarczających jedzenie to pełnoprawni pracownicy

To wyrok, którego znaczenie może wykroczyć poza granice jednego tylko kraju. Wszystko zale…