Site icon Portal informacyjny STRAJK

Twardy brexit? Czemu nie – mówią członkowie Partii Konserwatywnej

flickr.com

Prawie 60 proc. poparcie dla wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez porozumienia wykazał sondaż przeprowadzony w piątek wśród członków Partii Konserwatywnej. To poważny problem premier dla Theresy May, której pozycja jest coraz słabsza, a perspektywy rysujące się przed jej krajem – wyjątkowo ponure.

Rozstanie bez żadnego ustalenia wzajemnych stosunków – za najbardziej radykalnym wariantem, którego zarówno rząd brytyjski, jak i Unia Europejska chcą uniknąć, opowiedziało się 59 proc. członków Partii Konserwatywnej. 38 proc. woli, aby brexit odbył się na warunkach zawartej pod koniec listopada umowy. W sondażu przeprowadzonym w drugiej połowie grudnia przez ośrodek YouGov przepytano 1215 członków Partii Konserwatywnej. Na pytanie o możliwe komplikacje w przypadku braku umowy, jak kłopoty z importem żywności czy korki w portach, 76 proc. ankietowanych odpowiedziało, że te obawy są przesadzone bądź wymyślone.

Wyniki sondażu są poważnym ciosem dla zabiegów Theresy May o poparcie umowy przez deputowanych z jej własnej partii. Aby umowa została przyjęta przez Izbę Gmin, musi za nią zagłosować co najmniej 318 posłów. Tymczasem 117 posłów konserwatywnych poparło w grudniu w wewnątrzklubowym głosowaniu wniosek o wotum nieufności dla szefowej rządu. To oznacza, że aby umowa została przyjęta, May musi uzyskać dla niej poparcie buntowników z własnej partii bądź części opozycji. Jednak wyniki sondażu powodują, że przekonanie eurosceptycznych deputowanych będzie tym bardziej trudne.

– Szeregowi torysi są jeszcze mniej zachwyceni umową niż konserwatywni członkowie parlamentu – powiedział agencji Reutera prof. Tim Bale, politolog z Queen Mary University w Londynie.

Naciski na Londyn wywierają europejscy przywódcy. Prezydent Francji Emmanuel Macron w piątkowej rozmowie telefonicznej z Theresą May podkreślił, że wynegocjowana z Brukselą umowa ws. brexitu to „najlepsze z możliwych” porozumień.

Wynegocjowana umowa z UE musi zostać przyjęta przez brytyjski parlament. Deputowani mieli podjąć decyzję 11 grudnia, ale May przyznała, że gdyby obecna propozycja została poddana pod głosowanie, zakończyłoby się ono „porażką” jej gabinetu. Debata nad umową odbędzie się w nadchodzącym tygodniu, a głosowanie zapowiedziane jest na 14 stycznia.

Wielka Brytania powinna opuścić UE 29 marca, jednak teoretycznie rząd w Londynie może poprosić unijną „27” o przedłużenie procesu z art. 50 unijnego traktatu, który mówi o wystąpieniu kraju z UE. Żaden polityk nie potwierdził jak dotąd, że takie rozwiązanie jest szykowane.

Exit mobile version