Dwa dni temu w szpitalu na Ukrainie zmarł Wadim Komarow, brutalnie pobity 4 maja lokalny dziennikarz z miasta Czerkasy. Śmierć prawdopodobnie związana była z jego działalnością zawodową.

4 maja w centrum miasta do Komarowa podszedł mężczyzna i zaatakował go żeliwną rurą. W efekcie ataku dziennikarz doznał rozległych złamań kości czaszki. Mimo przewiezienia do szpitala i szybkiej operacji, podczas której usunięto z jego mózgu dwa krwiaki, Komarow nie wyszedł ze śpiączki aż do dnia swojej śmierci.

Morderstwo nie miało motywu rabunkowego – przy rannym pozostał portfel i telefon komórkowy. Jak zeznają świadkowie, sprawca i ofiara nie rozmawiali przed atakiem, co wyklucza motyw przypadkowego konfliktu. Pozostaje zatem tylko motyw pobicia mający związek z zawodową działalnością Komarowa: wielokrotnie w swoich artykułach obnażał korupcyjne mechanizmy lokalnych władz, piętnował ustawione przetargi i nagłe wzbogacenia miejscowych polityków.

Mimo apeli Niezależnego Związku Dziennikarzy Ukrainy (NZDU) i organizacji międzynarodowych, policja do tej pory nie tylko nie złapała zabójcy, ale nawet nie jest w stanie ustalić jego tożsamości.

„Niestety, co roku odnotowujemy nie mniej niż 80 fizycznych ataków na dziennikarzy rocznie i liczba ta nie zmniejsza się. Najstraszniejsze jest to, że towarzyszy temu systemowa bezkarność [sprawców-przyp. red]”, powiedział Walerij Makiejew, prezes NZDU.

Na Ukrainie dziennikarstwo to niebezpieczny zawód. W styczniu tego roku Human Right Watch opublikowało dane, z których wynika, że dziennikarze ukraińscy nie tylko są ofiarami fizycznej agresji, ale też trafiają do więzienia za krytyczne materiały, często oskarżani o zdradę, jeżeli wyrażają poglądy niezgodne z oficjalnymi. HRW wspomniała w tym kontekście Kiriłła Wyszyńskiego, szefa RIA Novosti Ukraina i Rusłana Kocabę. Wcześniej zabito Ołesia Buzinę i Pawła Szeremeta. W wielu redakcjach przeprowadzane są rewizje i oskarżani dziennikarze.

Ukraińscy dziennikarze wezwali prezydenta Zełenskiego do utworzenia przy jego urzędzie Rady ds. Bezpieczeństwa Dziennikarzy

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Lewica: „Nie ma żadnego kompromisu aborcyjnego, to nieprzyjazne kobietom prawo”

Koalicja SLD, Razem i Wiosny w wydanym dzisiaj komunikacie przypomniała, że obecne przepis…