Poinformowała o tym służba prasowa Narodowej Rady Bezpieczeństwa Ukrainy, cytując słowa jej przewodniczącego, Ołeksandra Turczynowa.

www.flickr.com/photos/oscepa/
www.flickr.com/photos/oscepa/Oleksandr Turczynow

Powiedział on, że Ukraina zastosuje wszelkie środki dla zapewnienia sobie bezpieczeństwa i integralności terytorialnej „aż do wniesienia pod obrady Narodowej rady Bezpieczeństwa Ukrainy (NRBU) propozycji wprowadzenia stanu wojennego”. Turczynow dodał także, że strona ukraińska poinformowała swoich zachodnich partnerów o „cynicznym i bezczelnym naruszaniu porozumień mińskich”. To dość nieoczekiwane stanowisko Ukrainy, jeśli zważyć, że, na co wskazuje ukraiński portal Sojuszu Sił Lewicy, jeszcze tydzień temu, w Kijowie gościł John Kerry, który próbował przekonać swoich ukraińskich podopiecznych do przestrzegania porozumień mińskich. Wasilij Wolga, przewodniczący partii Sojusz Sił Lewicy twierdzi, że administracja prezydenta Poroszenko wezwania swojego zachodniego partnera zignorowała i niemal codziennie udowadniała, jaki jest jej prawdziwy cel: eskalacja napięcia na wschodzie kraju. Wolga twierdzi, że oświadczenie Turczynowa należy rozpatrywać jako wezwanie do wznowienia działań bojowych w Donbasie.

– Nie ma wątpliwości – mówił Wolga – że Ukraina oficjalnie odmawia uczestnictwa w procesie pokojowego rozwiązania konfliktu na wschodzie kraju.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Włochy: ,,Czerwona twierdza” pozostaje w rękach lewicy

W poniedziałek zakończyły się we Włoszech dwudniowe wybory lokalne w sześciu regionach ora…