Ogólna liczba przestępstw w 2018 była mniejsza niż w 2017, ale „czynów kryminalnych” popełniono więcej (o 27 tysięcy) – wynika ze statystyk Komendy Głównej Policji.

Mniej było w 2018 rozbojów, wymuszeń, kradzieży rozbójniczych, bójek oraz pobić, za to wzrosła liczba gwałtów oraz zabójstw. Gwałtów w całym kraju odnotowano w ubiegłym roku 1396 (o 65 przypadków więcej niż w 2017). Najwięcej było w dolnośląskim (152), pomorskim (141) i małopolskim (116). W kategorii „największy wzrost” niechlubny laur zdobywa Pomorze (aż o 49 gwałtów więcej), a także lubuskie. A to i tak kropla w morzu.

– Wiele z nich nie wychodzi na światło dzienne, ponieważ jest to przestępstwo zamknięte w jakiejś przestrzeni, niedostępnej dla szerszej „publiczności”. Dlatego mało jest spraw wszczętych z oskarżenia publicznego, z kolei ofiary ich nie zgłaszają, ponieważ się wstydzą i obawiają się, że to utrudni im życiowy start – powiedział w rozmowie z „Rz” prof. Brunon Hołyst. Gwałt jest przestępstwem ściganym z urzędu, jednak aby rozpoczęło się śledztwo, potrzebne jest dokonanie zgłoszenia, a dla ofiar to często najtrudniejsze do przejścia. Jednak obecnie zgłoszenia może dokonać również ktoś z rodziny.
Wykrywalność gwałtów na Pomorzu wzrosła w ostatnim czasie, miało na to wpływ ujęcie poszukiwanego Krystiana W. ps. Krystek.

Jeśli chodzi o zabójstwa, jest ich więcej o 21 przypadków (w sumie w skali kraju 539).

– Więcej jest tzw. zabójstw kuchennych, ponieważ nic tak ludzi nie dzieli jak wspólne mieszkanie w sytuacjach konfliktowych – mówi prof. Hołyst. – Zabójstwa na zlecenie dokonywane w ramach zorganizowanych grup przestępczych, które np. w latach 90. były plagą, obecnie są rzadkością. Dziś gangi się zjednoczyły przeciwko wspólnemu wrogowi, czyli policji i państwu, biorąc przykład z Zachodu.

Przy „zabójstwach kuchennych” warto zwrócić również uwagę na statystyki dotyczące przemocy domowej. Dane z ostatnich 3 lat nie napawają optymizmem: ponad 98 tys. niebieskich kart wpłynęło w 2017 r. do gminnych zespołów interdyscyplinarnych zajmujących się przeciwdziałaniem domowej agresji. Najnowsze statystyki Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pokazują, że ich liczba w stosunku do 2016 r. wzrosła o 1000.

Spadły za to statystyki odbierania dzieci rodzinom w sytuacji zagrożenia ich życia i zdrowia. W 2017 odebrano ich 1123.
Renata Durda, kierownik Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie, w sierpniu 2018 przekonywała, że wskaźnik wykrywalności przypadków przemocy powinien być wyższy, ale w przestrzeni publicznej często słychać narrację, że to „ideologia gender” oraz „wydumany problem”.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Wybory w Izraelu: zwycięstwo nacjonalistów, ale który będzie rządził – nie wiadomo

Wczorajsze przedterminowe wybory parlamentarne w Izraelu nie przyniosły rozstrzygnięcia, o…