W pochodzie tysięcy migrantów z Hondurasu, którzy uciekają przed przemocą szalejącą w ich kraju, maszeruje też grupa osób nieheteroseksualnych. Ich sytuacja jest wyjątkowo trudna. Część karawany zmierzająca do USA dotarła do stolicy Meksyku.

Jak podaje agencja Reuters, w “karawanie” uciekinierów z Hondurasu, która przemierza Amerykę Środkową w kierunku północnym, znajduje się grupa co najmniej 40 osób, które identyfikują się jako LGBT+ i maszerują pod tęczowymi flagami. Agencja cytuje jednego z nich:

– Życie było dla nas bardzo trudne z powodu prześladowań, żartów i złego traktowania – mówi nastoletni Josue Robles – Ludzie wykluczyli nas z wielu rzeczy, do których powinniśmy mieć prawo. Innymi słowy, traktują nas jak nienormalnych.

Z dalszych słów Roblesa wynika, że sytuacja osób nieheteronormatywnych w Ameryce Środkowej jest wyjątkowo zła. Wiele z nich obawia się o swoje życie, dlatego czuli się zmuszeni opuścić kraj. Z niesprawiedliwym traktowaniem spotykają się również w pochodzie migrantów. Czują się jednak zdeterminowane, by dotrzeć tam, gdzie będą mogły wieść życie z dala od gróźb.

– Pochodzę z Hondurasu, gdzie jest mnóstwo przemocy, a jeszcze więcej, jak mi się wydaje, w stosunku do ludzi, którzy uznają się za gejów, lesbijki albo osoby transseksualne. Są zabijani, ucina się im głowy, ćwiartuje się ich i to budzi wielki lęk. Dlatego uciekam. Wiele z nas ma marzenia, plany, cele, które chce osiągnąć – opowiada Robles.

“Karawana” wyruszyła z Hondurasu 12 października i zmierza w kierunku południowej granicy Stanów Zjednoczonych. Zgodnie z ich deklaracją, opuszczają swój kraj, bo nie widzą dla siebie żadnych szans w społeczeństwie tak biednym i naznaczonym przemocą na wielką skalę, gdzie codziennie obawiają się o własne życie. Pierwszy pochód, liczący ponad tysiąc osób znajduje się obecnie na terenie Meksyku. Pierwsza fala uchodźców dotarła do Mexico City, gdzie zdołali uzyskać elementarną pomoc od przedstawicieli krajowych władz.

Granicę Meksyku przekroczyły też podobne “karawany”, które inspirowane uciekinierami z Hondurasu wyruszyły z Gwatemali i Salwadoru. Przemierzają obecnie stany Chiapas i Veracruz. W exodusie z Ameryki Środkowej uczestniczy łącznie około 9 tys. osób. W Mexico City uchodźcom schronienie zapewnia na razie Komisja Praw Człowieka Dystryktu Federalnego, która wystosowała prośbę o zawieszenie części przepisów określających prawo bezpieczeństwa wewnętrznego. Zdaniem komisji przepisy wprowadzone na początku tego roku zagrażają prawom człowieka, zwłaszcza w sytuacjach nadzwyczajnych, jak w przypadku “karawany”.

Marsz uchodźców naraża ich na dodatkowe niebezpieczeństwa.Część z nich została uprowadzona na terenie Meksyku prawdopodobnie przez współczesnych handlarzy niewolników.

Temat uchodźców z Ameryki Środkowej stał się palącym tematem w USA, wykorzystywanym w kampanii toczącej się z okazji wyborów uzupełniających do kongresu. Krytykę całego świata wzbudziła wypowiedź prezydenta Donalda Trumpa, w której sugerował, że wojsko powinno na granicy strzelać do imigrantów. Ostatecznie się z niej wycofał, dają jednocześnie jasno do zrozumienia, że służby graniczne i wojsko musi zrobić wszystko, by nie wpuścić “karawany” do Stanów Zjednoczonych.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. 40 osób na kilkunastotysięczną „karawanę”? To jest odsetek o rzędy wielkości mniejszy niż nominalny odsetek osób LGBT w społeczeństwie, a więc nieproporcjonalnie mało ich się zabrało na tę „wycieczkę”.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Rynek pracy w Polsce: nadciąga katastrofa

Wyciekły dane o przewidywanych przez rząd rozmiarach kryzysu gospodarczego i społecznego w…