Jak się okazuje PiS nie tylko demoluje system prawny w Polsce. Na dodatek też niszczy prawa pracownicze tych, bez których system sądów i prokuratur nie mógłby funkcjonować.

Dziś w Warszawie protestowali ludzie na co dzień nie zauważani na sądowych korytarzach i w prokuraturach. Mają dość. Ich pretensje, jak najbardziej uzasadnione, zaczęły się nie od dzisiaj. Po raz pierwszy zwracali uwagę na swoją trudną sytuacje w 2019 roku. Nawet wówczas rozbili miasteczko protestu pod ministerstwem sprawiedliwości. Jednak dzisiaj widać, że nic to nie dało.

Przeciwko fatalnym warunkom pracy

Protest nabrzmiewał od dwóch miesięcy, kiedy stało się jasne, że rząd zamraża płace pracowników budżetówki. Potem w obliczu rosnącego niezadowolenia, władza nieco ustąpiła. Zaproponowano, że pracownicy sądów i prokuratur zostaną wyłączeni z projektu zamrożenia płac. Przewidziano waloryzację wynagrodzeń na poziomie 4,4 proc. oraz odmrożenie funduszu nagród (3 proc.). Wobec ponad 5 procentowej inflacji trudno traktować te propozycje inaczej niż jako uwłaczające.

Dziś na ulicach, skoro innych argumentów rząd nie rozumie, musieli po raz kolejny przypomnieć o swoich problemach. O przepracowaniu, mobbingu, żałosnych zarobkach, kolejnych obowiązkach. Muszą rocznie „obsłużyć” 18 milionów spraw. „Ogłaszamy stan wyjątkowy dla polskich sądów i prokuratury”, powiedział przewodniczący Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury (ZZPiPP) prok. Jacek Skała. Protestujący nieśli i skandowali hasła: „Dość pracy za grosze, żądamy godnych płac”, „Te pieniądze nam się po prostu należą”, „Stop zamrożeniu płac”, „Bez nas sądy nie istnieją”, cytuje je portal money.pl

Tomasz Salwa, prokurator, wiceprzewodniczący ZZPiPP RP dodaje: „To jest ten moment, gdy należy walczyć także o godne zarobki pracowników sądów i prokuratury. I jeśli nie udało się to metodą koncyliacyjną, to trzeba okazać swoje niezadowolenie na ulicy, tak jak dziś”.

Postulaty protestujących

Protestujący pracownicy sądów i prokuratur domagają się: wskaźnikowej podwyżki wynagrodzeń w wysokości 12 proc. w 2022 r., dla każdego pracownika, skierowania do Sejmu zmian do ustawy o pracownikach sądów i prokuratury wprowadzającej powiązanie wynagrodzeń tej grupy zawodowej ze średnią płacą w gospodarce, zwiększenie liczby etatów urzędniczych, pracowników pomocniczych, specjalistów i asystentów w liczbie zapewniającej sprawne funkcjonowanie sądownictwa i prokuratury, skierowanie do Sejmu ustawy o modernizacji prokuratury zawierającej element podniesienia konkurencyjności wynagrodzeń, zobowiązanie Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego do natychmiastowego podjęcia realnych i konkretnych działań w celu wykorzenienia mobbingu w sądach w uzgodnieniu z organizacjami związkowymi.

Rząd dzisiaj zajęty był propagandową obsługą protestu lekarzy, więc w jego mediach informowano przede wszystkim o tym właśnie proteście. Jednak, gdy dzisiaj protestujący pracownicy zaostrzą swój protest, zawali się cały system sprawiedliwości.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Presja na samorządy, które przyjęły uchwały anty-LGBT. Chodzi o pieniądze, nie przyzwoitość

Po haniebnych uchwałach anty-LGBT niektórych samorządów Unia Europejska jasno oznajmiła: t…