Pod siedzibą rządu w Kijowie oraz w wielu innych miastach Ukrainy odbyły się wczoraj demonstracje związków zawodowych i organizacji lewicowych przeciwko projektowi nowego kodeksu pracy. Prawo wzięte prosto z marzeń neoliberałów i z koszmarów sennych pracowników świadomych swoich interesów to jeden ze sztandarowych projektów rządu Ołeksija Honczaruka. Najprawdopodobniej mimo sprzeciwów zostanie wprowadzone, gdyż rządowa frakcja ma większość w Radzie Najwyższej.

Ponadto frekwencja na proteście pokazywała raczej słabość ukraińskiego ruchu związkowego – przeciwko zmianie kodeksu pracy, która jest wyjątkowo niekorzystna dla pracowników, pod gmach rządu przy ul. Hruszewskiego przyszło protestować kilka tysięcy osób. Powyżej tysiąca oburzonych udało się zmobilizować także związkowcom z Zaporoża, Charkowa, Czernihowa i Krzywego Rogu. Kilkaset zgromadziło się na protestach w Użhorodzie, Równem, Mikołajowie, Winnicy, Dnieprze oraz we Lwowie.

– Pracownik będzie mógł bez większych trudności zostać zwolniony, gdy jest na urlopie, na chorobowym lub na urlopie macierzyńskim. Neoliberalne prawo pracy zrobi z Ukraińców parobków – ten fragment stanowiska przyjętego przez Zjednoczenie Związków Zawodowych Ziemi Lwowskiej zawiera w sobie część zarzutów, jakie pod adresem nowego kodeksu mają obrońcy praw pracowniczych. A to nie wszystko: po wejściu w życie nowego ustawodawstwa pracownik nie będzie mógł odmówić wykonywania swoich obowiązków, kiedy zatrudniający nie zapewni mu warunków zgodnych z zasadami BHP, wynagrodzenie za nadgodziny ma wynosić zaledwie 20 proc. zwykłej stawki godzinowej, a okres wypowiedzenia przy zwolnieniu zredukowano do 15 dni. Pod pretekstem „wyrównywania szans mężczyzn i kobiet” z nowego prawa wykreślono również przepisy chroniące matki z dziećmi – nie można było dotąd ich zwolnić, dopóki dziecko nie skończyło 3 lat, zaś samotne matki miały gwarancję zatrudnienia aż do ukończenia przez syna lub córkę lat 14.

Do uproszczonej procedury zwalniania pracownika, który za wspomnianym 15-dniowym wypowiedzeniem będzie mógł zostać wyrzucony w zasadzie zawsze, kiedy pracodawca uzna to za stosowne, nawiązali demonstranci podczas wczorajszych zgromadzeń. Na jednym z transparentów zebrani ludzie, jako „pracodawcy rządu”, ogłosili zwolnienie Tymofija Myłowanowa, ministra gospodarki i jednego z głównych architektów antyspołecznej reformy. Na innym napisano: Nawet koronawirus umarłby od takiej pracy!, jeszcze na innym: Precz z niewolnictwem! Co do tego, że kodeks uczyni z pracowników najemnych niewolników, wątpliwości nie miał Witalij Machynko, przewodniczący związku zawodowego Solidarność Robotnicza, z którym Portal Strajk rozmawiał o nowych regulacjach.

Ukraiński rząd wydaje się jednak bardzo zadowolony z przygotowanej ustawy i raczej nie zanosi się na to, by się z niej wycofał. Minister Myłowanow obiecuje, że jego kraj dzięki deregulacji i uproszczeniu przepisów stanie się „mekką dla inwestorów”, podobne wizje kreśli prezydent Zełenski. A wschodnioeuropejska praktyka pokazuje, że nie da się równocześnie przyciągać za wszelką cenę biznesu i dbać o prawa pracowników.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Jeszcze tylko zadanie dla cerkwi – aby nauczyła plebs tyrać za bóg zapłać i mekka dla inwestorów gotowa!
    Jednak, z drugiej strony patrząc – w 2014 majdanili jak wściekli – i znowu wyszło jak potrzebowała oligarchia!

    1. Na Ukrainie bida z nędzą, w Doniecku podobno wojna a:

      „Ukraiński oligarcha Rinat Achmetow kupił zabytkową posiadłość położoną na Lazurowym Wybrzeżu we Francji. Rezydencja wyceniania na 400 mln dolarów uznawana jest za najdroższy dom na świecie. Biznesmen wynegocjował jednak niższą cenę. Zapłacił za posiadłość „jedynie” 220 milionów.
      Financial Times” przypomina, że oligarcha jest już właścicielem jednego z najdroższych mieszkań w Wielkiej Brytanii. Apartament położony przy Hyde Parku kosztował go 137 milionów funtów.
      Rinat Achmetow od lat wygrywa rankingi na najbogatszego Ukraińca. Oligarcha dorobił się swojego majątku w przemyśle metalurgicznym. Jest założycielem największego konglomeratu przemysłowego na Ukrainie, a także właścicielem klubu piłkarskiego Szachtar Donieck”.

      Ukraińcy to jednak głupi naród, lubią być dymani.
      Pozdrawiam.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Chcieli odpalić bombę na marszu równości. Zapadł wyrok: brzmi jak kiepski żart

Przynieśli na lubelski Marsz Równości bombę domowej roboty. Zostali zatrzymani w ostatniej…