13 lipca w nocy w Warszawie miała miejsce próba zamordowania ukraińskich pracowników, zatrudnionych przy budowie warszawskiego metra.

Do mieszkania, w którym mieszkają legalnie zatrudnieni ukraińscy pracownicy wrzucono płonącą butelkę z koktajlem Mołotowa. Był to bez wątpienia atak na tle rasistowskim, bowiem na klatce schodowej tej samej nocy pojawiły się obelżywe pod adresem Ukraińców napisy. Tylko dzięki szybkiej reakcji zaatakowanych pracowników nie wybuchł pożar, którego ofiara mogli stać się nie tylko sami Ukraińcy, ale też pozostali lokatorzy budynku.

Nad sprawa pracuje policja. Ambasada Ukrainy wystosowała pismo do polskich władz: „Zdecydowanie potępiamy haniebny i niebezpieczny akt przeciwko obywatelom Ukrainy legalnie zatrudnionym przy budowie metra w Warszawie i starannie wykonującym dobrą sprawę dla mieszkańców stolicy Polski.

Zwracamy się do policji i innych władz z prośbą o wyjaśnienie wszystkich okoliczności przestępstwa, znalezienia i ukarania jego sprawców, a także zapobieganie podobnym incydentom w przyszłości”.

Zaatakowani Ukraińcy odpowiedzieli na agresję przejmującym listem: „Pracujemy bardzo ciężko 25 metrów pod ziemią, aby zasłużyć na zarabiane pieniądze. Wzbogacamy Polskę nie tylko swoja pracą, ale także płacąc podatki, z których Państwo polskie finansuje między innymi szkoły, szpitale oraz emerytury. Dlatego nie rozumiemy powodu, dlaczego jesteśmy obrzucani wyzwiskami, obrażani, nasze drzwi i ściana wokół nich zostały pomalowane sprayem, a drzwi naszego mieszkania obficie oplute. Podpalono nasz dom. Czujemy się zagrożeni”.

Witalij Machynko, przewodniczący związku zawodowego Solidarność Pracownicza zrzeszającego ukraińskich pracowników, w rozmowie z Portalem Strajk zauważył, że do narastania fali przemocy wobec migrantów zarobkowych przyczynia się nie tylko polska policja, zdecydowanie zbyt mało aktywna w przeciwdziałaniu i zwalczaniu ataków na tych ludzi. Również ukraińskie placówki dyplomatyczne mogłyby w jego ocenie bardziej stanowczo bronić swoich obywateli.

– W tej i innych podobnych sytuacjach wina rozkłada się na obie strony: polską i ukraińską. Polską dlatego, że jej władze nie chcą zajmować się przypadkami ataków na Ukraińców, co wywołuje poczucie bezkarności i poczucie wyższości u polskich nacjonalistów. A Ukraina jest winna tego, że nie broni swoich obywateli za granicy w sposób dostatecznie aktywny, nie reaguje dostatecznie mocno na przypadki przestępstw przeciwko Ukraińcom. Mało tego, znam przykłady, kiedy oficjalni przedstawiciele Ukrainy za granicą straszyli swoich obywateli, że spowodują ich deportację, jeśli będą aktywnie i publicznie bronić swoich praw – powiedział Machynko.

Telefony tureckiej firmy Gulermak, w której najprawdopodobniej zatrudnieni są zaatakowani Ukraińcy, nie odpowiadają.

To jeden z najgroźniejszych ataków na ukraińskich pracowników w Polsce w ostatnim czasie. Jego celem było zabicie trzech mężczyzn. Atmosfera tolerowanego rasizmu i ksenofobii w Polsce musi zostać zmieniona bezwzględnym ściganiem przestępstw tego typu. Portal Strajk będzie przyglądać się tej sprawie.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. do Skorpion13 bredzisz jak typowy zadufany buc – usprawiedliwiacz pogromów. Oczywiście że to próba zabójstwa, żadne liberalne podejście tego nie zmieni, no chyba, że polskie sądy są takie, ale żadne inne na świecie tego tak nie kwalifikują. Emocje to może niech opanują na marszach niepodłegłości, żołnierzy wyklętych, na stronach narodowych – tam trzeba chłodzić emocję nie w obliczu takich pogromowych incydentów. I jak piszą obserwatorzy, nie jest to odosobniony indywidualny incedent tylko wyraz szerszego i powszechnego sentymentu do prześladowania i liczowania ludzi za to, że mówią innym językiem. Ale powiedzieć tego głośno nie pozwala poprawność polityczna prawicowa, bo to by była „pedagogika wstydu” i „antypolonizm”

    1. Kolego Julianie, gwoli przypomnienia kolejny raz: nie my zaczęliśmy! Przypomnieć Waści historię? Nigdy nie zaczynaliśmy! Owszem, mój przodek rizał kozakiw i czerń, ale i nie on zaczynał!
      A przecież jak mawiał starożytny pisarz: winien ten, kto dał przykład, kto pokazał, ze tak można.

  2. „Ambasada Ukrainy wystosowała pismo do polskich władz…”. A w tym piśmie nie było, ze jesteśmy jeden do jednego za pepanca wstrzelonego do naszego konsulatu?
    Owszem, nie powinno się stosować bandyckich metod, ale akurat nie my zaczęliśmy.

    1. Przestań bredzić i usprawiedliwiać próbę zabójstwa osób, które z ostrzelaniem konsulatu nie mają nic wspólnego.

    2. Tolku, nie bredź, ale trzymaj się chronologii. I czytaj dokładniej. Albo rozum, to, co czytasz.

    3. Toluś nie bredź dziecko drogie. Gdyby ktoś otworzył w kierunku tego lokalu mieszkalnego ogień z broni palnej, wrzucił tam granat bojowy, strzelił w tym kierunku z granatnika – byłaby to próba zabójstwa, a tak mamy do czynienia ,,jedynie” ze spowodowaniem zagrożenia dla zdrowia i próba zniszczenia mienia, zastraszaniem ze względu na narodowość. A przy liberalnym podejściu do sprawy – wyczynem chuligańskim bo nikt nie poniósł uszczerbku w tym zajściu.
      Emocje jakie objawiasz, są zbędne w takiej sytuacji.
      Policja znajdzie w końcu sprawców (bo nie ma bez tego aby się kolegom nie pochwalili) a sąd zważy i odliczy odpowiednią dozę ,,powstrzymywacza zapędów”.
      Głupoli nie brakuje również w Polsce.

    4. to jest jakiś nonsens – żaden sąd nie będzie stosował tej miary „sprawiedliwości” – chcesz rewanżu to idz pod konsulat ukrainy — nie ludzkie domostwa – za takie usprawiedliwienia powinne być jak najsurowsze kary żeby kozaki przed klawiaturą byli eliminowani ze społeczeństwa.

    5. jeden do jednego będzie jeśli mieszkanie polaków tak zostanie potraktowane we Lwowie albo w Żytomierzu.

    6. Kolego Andrejwie, a czy będzie jeden do jednego, gdy jakaś polska szuja odpali pepanca w ukraiński konsulat np w Przemyślu (a jest?)? I tym się różnią polskie pany od hajdamactwa, że na takie pomysły nie wpadają, w końcu trochę większa cywilizacja.

  3. to trzeba tępić nawet jesli ofiary będą iść w miliony, niestety, pogromy tkwią w DNA niektórych Polaków z Mazowsza. Traktować to jako próbę zabójstwa i 10 lat minimum, Ziobro lubi długie wyroki.

    1. Tępić nawet jeśli ofiary mają iść w miliony? Dawno większego debilizmu nie czytałem. Całe SLD chodzi naćpane?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Ziobro się wywija

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny w jednym Zbigniew Ziobro próbuje odwrócić …