• Interwencją zamaskowanych mundurowych zakończył się protest przeciwko wczorajszemu zatrzymaniu dwojga aktywistów, którzy rozwieszali plakaty wyśmiewające ministra zdrowia w ramkach reklamowych wykupionych przez koncern Agora oraz stosowaniu przez funkcjonariuszy brutalnej przemocy.

Pod budynkiem Stołecznej Komendy Policji zebrało się dziś kilkadziesiąt osób. W grupach można było rozróżnić działaczy Komitetu Obrony Demokraci, Obywateli RP oraz działaczy antyfaszystowskich i anarchistów.

Protest był efektem kolejnej pokazowej akcji polskich organów ścigania. Wczoraj zatrzymanych zostało dwoje aktywistów, którzy wcześniej rozwieszali na przystankach plakaty ukazujące postępowanie ministra Łukasza Szumowskiego. Państwo polskie działało w tym wypadku na zlecenie koncernu Agora, który zgłosił kradzież swojej przestrzeni reklamowej. Policja potraktowała działaczy jak przestępców – skończyło się na wejściu do mieszkań i skuciu w kajdany, w przypadku zatrzymanej kobiety – na oczach dziecka.

Organizatorzy dzisiejszego protestu podkreślali, że zatrzymanie odbyło się niezgodnie z prawem – aktywiści zostali aresztowani bez postawienia zarzutów czy możliwości kontaktu z adwokatem. Sprawa jest szczególnie bulwersująca, biorąc pod uwagę, że dopuścili się wykroczenia, za które grozi jedynie niewysoki mandat.

Obywatele, którzy w ramach spontanicznego zwołania zebrali się dziś pod Pałacem Mostowskich wskazywali, że policyjna przemoc w Polsce, podobnie jak w USA jest problemem systemowym.

„W tym samym czasie przez Stany Zjednoczone przetacza się fala antypolicyjnych demonstracji. Przykład tego kraju pokazuje dokąd prowadzi brak społecznej kontroli nad policją oraz jej militaryzacja. W Ameryce policja zabija statystycznie ponad trzy osoby dziennie i niemal nigdy nie ponosi konsekwencji. Tamtejszy ruch protestu pokazuje jednak drogę – postulaty rozwiązywania niereformowalnej policji i obcięcia jej gigantycznego finansowania”

Tematem protestu była również decyzja poznańskiej prokuratury o umorzeniu postępowaniu w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci przez wrocławskich funkcjonariuszy, którzy cztery lata temu torturowali na komisariacie Igora Stachowiaka. Chłopak w wyniku odniesionych obrażeń zmarł.

– Jestem tutaj, bo nie chce żyć w kraju, w którym policja jest pałką władzy, służy do prześladowania działaczy opozycyjnych i znęca się nad zatrzymanymi osobami – czy to aktywistami czy zwykłymi chłopakami. To, co dzieje się w Stanach jest przykładem gniewu, który odczuwał również ja. Nie chce takiej policji, nie chce się bać, że człowiek w mundurze może mnie zabić – mówiła w rozmowie z Portalem Strajk jedna z uczestniczek protestu.

Protest przebiegał pokojowo. Uczestniczy zaprezentowali banery z hasłami „Dość policyjnej przemocy” oraz „Zwolnić aktywistów, ścigać aferzystów”. W pewnym momencie jeden z obecnych, związany z Obywatelami RP został zaatakowanych przez grupę policjantów. Kiedy tłum próbował go uwolnić z rąk „stróży prawa”, doszło do szarpaniny, w której uczestniczyło kilkanaście osób.

Funkcjonariusze nie reagowali na okrzyki „Zostawcie go” czy „Nie ma miejsca na policyjną przemoc”. Pokaz brutalności trwał w najlepsze.

Potem policjanci próbowali rozpędzić protest za pomocą gróźb. Twierdzili, że w związku z rozporządzeniem Rady Ministrów ograniczającym prawo do demonstrowania podczas epidemii, zgromadzenie jest nielegalne, a jego uczestnicy zostaną ukarani mandatami karnymi.

Policja ciągała po bruku i szarpała uczestników jeszcze przez kilkadziesiąt minut. Funkcjonariusze nie reagowali na wołanie o opamiętanie, nawet ze strony obecnych na miejscu parlamentarzystów. Warto podkreślić, że to służby mundurowe były dziś stroną inicjującą przemoc.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. A czy przypadkiem wiaty przystankowe w sztolnycy nie noszą napisów w rodzaju ,,umieszczanie reklam bez zezwolenia będzie karane”??? O ile pamiętam do niedawna jeszcze były. A skoro Ratusz pozostawił to do wyłącznej własnej dyspozycji (bo opłaty za reklamę pobiera) to owych aktywistów zatrzymano zgodnie z prawem za działania powodujące zaśmiecanie stolicy. Późniejszy protest pod KGP – nie miał również zgody z ratusza i takiej właśnie lokalizacji. Policja miała więc prawo rozpędzić go na cztery wiatry. Kiedy wreszcie do rozgrzanych łepetyn pt. redaktorów trafi że prawa należy przestrzegać? Chyba nieprędko, bo jak większość pismaków w tym kraju uważają że ,,prawo to my”. I stąd wszystkie problemy.

    1. A o zasadzie proporcjonalności kary (jak również środków mających służyć do jej wyegzekwowania) do winy to szanowny troll słyszał?

    2. A o zasadzie, że wymiar kary jak i środki doraźne stosowane zgodnie z prawem, są zapisane w ustawie i regulaminach służb porządkowych (odpowiednio kodeks wykroczeń czy też karny orz ustawa o policji) a zastosowanie środków doraźnych w trakcie działań zależy od rozkazu przełożonego?, a w drugiej kolejności oceny zagrożenia przez funkcjonariusza?
      To szacowny krytykant słyszał?
      Pewnie tak, jednakże zrozumienie implikacji tych faktów najzwyczajniej go przerasta…. A szkoda.

      Wyjaśnię zatem łopatologicznie:
      Jeżeli idziesz na wiejską zabawę ze szpadryną i zamiarem lania gości – nie zdziw się że dostaniesz od gospodarzy takie pro memoria, że obudzisz się na ojomie. (Wyłącznie wtedy gdy masz naprawdę twardych kumpli – to może ci się udać).

    3. Prawo to nic więcej jak terror klasy posiadającej wobec pracującej, dlatego np. łatwiej skazać Śpiewaka niż Mosakowskiego ws. reprywatyzacji. Ale jeśli już chcemy się go trzymać, to środki zapobiegawcze dotyczące przestępstw nie powinny być stosowane przy drobnych wykroczeniach, zwłaszcza nieszkodliwych społecznie. Jak źle zaparkujesz auto, to dostajesz mandat za wycieraczkę, a nie wjazd policji o 06:00 rano. Chyba, że marzy ci się państwo policyjne.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Białoruskie wybory oficjalnie: znamy nazwisko prezydenta [akt.]

Bez zaskoczeń, przynajmniej jeśli chodzi o oficjalną wersję na wyborach prezydenta Białoru…