Share Button

30-procentowy wzrost cen aluminium sprawił , że Stany Zjednoczone rozważają zniesienie sankcji, jakimi obłożyły koncern Rusal. Zakaz importu produktów tego przedsiębiorstwa został nałożony w ramach pakietu ograniczeń, który miał osłabić pozycję rosyjskich oligarchów.

Oleg Deripaska, „król aluminium”/ wikipedia commons

Ustanowione na początku kwietnia sankcje obejmują siedmiu rosyjskich oligarchów i 12 firm, które do nich należą lub są przez nich kontrolowane. Wśród nich jest Oleg Deripaska, nazywany „królem aluminium”, jeden z najbogatszych ludzi na świecie,  od lat powiązany z najbliższym otoczeniem prezydenta Władimira Putina.  Deripaska znalazł się na celowniku Waszyngtonu po tym jak w 2017 roku media donosiły o jego powiązaniach z Paulem Manafortem, byłym szefem kampanii wyborczej prezydenta USA Donalda Trumpa. Bezpośrednim powodem nałożenia sankcji były jednak szkodliwe, zdaniem Amerykanów, działania rosyjskiego rządu na świecie, aneksja Krymu i pełzająca wojna w Donbasie. Sam Deripaska „działał lub miał zamiar działać w interesach lub w imieniu osoby na wysokim stanowisku w rządzie Federacji Rosyjskiej”, czyniąc to w sposób bezpośredni lub przez pośrednika.

Polityczne cele Stanów Zjednoczonych napotkały jednak na przeszkodę w postaci potrzeb amerykańskiego kapitału, który podniósł larum, kiedy został odcięty od dostaw ze strony drugiego na świecie producenta aluminium. Z niepokojem zareagowały też rynki. W ciągu dwóch tygodni od momentu wprowadzenia sankcji, ceny surowca wzrosły o jedną trzecią. Było to spowodowane spadkiem podaży o 10 proc. – rezultatem wstrzymania dostaw z Rosji. W tej sytuacji światowym firmom produkującym pralki, lodówki czy inny sprzęt AGD groził gwałtowny wzrost kosztów, co ostatecznie przełożyłoby się na ceny końcowe w sklepach.

Do takiej sytuacji nie mógł doprowadzić Departament Skarbu. Ostatecznie Steve Mnuchin, amerykański sekretarz skarbu, poinformował o możliwości złagodzenia sankcji pod warunkiem, że Deripaska, który jest właścicielem 48 proc. akcji Rusalu, pozbędzie się swoich udziałów i przestanie być kojarzony z firmą.

Najważniejszy wniosek z zaistniałej sytuacji jest taki, że amerykańskie sankcje wobec Rosji, w kontekście znaczenia eksportu surowców z tego kraju, mają coraz mniejszą skuteczność. Eksperci przewidują, że popyt gospodarki USA na aluminium będzie coraz większy, a więc bez dostaw od Rusalu, amerykańscy konsumenci będą skazani na wysokie ceny, a na to Waszyngton nie może sobie pozwolić.

Share Button

6 komentarzy

  1. lubat napisał:

    Największym błędem Hameryki wobec Deripaski nie było wcale to, że gwałtownie wzrosły ceny aluminium, a w związku z tym i ceny bardzo wielu produktów rynkowych, i nawet nie to, że wiele koncernów europejskich, które miały kontrakty z Rusal’em musi płacić duże kary umowne za zerwanie kontraktu.
    Największym i niewybaczalnym błędem jest tu antysemityzm. Nigdzie na świecie nie szykanuje się bezkarnie członka narodu wybranego.

  2. Andy napisał:

    USA niedawno wprowadziło cła na importowane aluminium. Wydaje mi się że właśnie po to by było droższe i żeby to amerykanom opłaciło się je produkować. A tu takie coś pan Nowak napisał. Hm.

  3. KAPITALIZM - KANIBALIZM napisał:

    BUAHAHAHAHAHAHAHA !
    yankes = debil

  4. poziomka napisał:

    Nie rozumiem. Jak aluminium będzie droższe, to będzie go więcej?

  5. Nikt napisał:

    Byle tak dalej, a jak jeszcze Car Batiuszka się wkurzy to amerykański palant w try miga poleci mu buty lizać.

    • szczurzec napisał:

      Jasne:)
      Wprawdzie w Syrii Trump rąbnął bombami, wcześniej amerykańskie lotnictwo wytłukło kilkuset ruskich najemników, a car-batiuszka odgrażał się, marszczył brwi, i co? Ano gówno…

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*