Zgodnie z obietnicą złożoną przez Viktora Orbana podczas ostatnich wyborów wygranych przez Fidesz, węgierski rząd przygotowuje projekt ustawy wymierzonej w organizacje pomagające uchodźcom.

Uchodźcy z Bliskiego Wschodu przy torach kolejowych w miejscowości Bicske pod Budapesztem. Wrzesień 2015 r. Źródło: time.com

Napływ uchodźców z Bliskiego Wschodu przybywających do Węgier znacznie zmalał odkąd w 2016 r. południową granicę kraju szczelnie ogrodzono wmocnionymi i regularnie patrolowanymi zasiekami. Węgierski rząd nie przestaje jednak wykorzystywać tematu imigrantów do politycznej nagonki na swoich przeciwników. Opracowano właśnie założenia nowej ustawy, która zmierza do kryminalizacji działań nastawionych na pomoc uchodźcom uznanym za „nielegalnych imigrantów”. Projekt ten bierze „na celownik” przede wszystkim tych, którzy przerzucają ludzi przez granicę lub finansują tę aktywność. Jednak za przestępstwo może też zostać uznane nawet drukowanie ulotek z informacjami dla uchodźców, dostarczanie im jedzenia lub oferowanie pomocy prawnej. Całość projektu nie jest jeszcze znana, jednak węgierski dziennik Magyar Hirlap twierdzi, że za taką działalność będzie grozić nawet kara jednego roku pozbawienia wolności. Rząd Orbana zamierza też zmienić konstytucję tak, żeby skutecznie uniemożliwić relokację uchodźców z pozostałych krajów UE do Węgier.

Premierzy Viktor Orbán (po lewej) i Mateusz Morawiecki (po prawej) na wspólnej konferencji prasowej w Warszawie, maj 2018 r. Źródło: flickr.com

Komentatorzy są zgodni, że nowe represje wymierzone są przede wszystkim w działalność Open Society Foundationfinansowaną przez Georga Sorosa. Nowe prawo jest otwarcie nazywane „Ustawą antysorosową. Zapowiedź bezpardonowej walki z polityczną działanością miliardera węgierskiego pochodzenia była jednym z głównych wątków niedawnej kampanii wyborczej partii Orbana. George Soros jest konsekwentnie demonizowany w oczach opinii publicznej. Politycy Fideszu i prorządowe media przedstawiają go jako wroga Węgier zagrażającego bezpieczeństwu wewnętrznemu kraju i jego chrześcijańskiej tożsamości. Zdaniem rządu zamieszkały w USA krezus szkodzi krajowi gównie poprzez swoją wpływową fundację zaangażowaną w pomoc muzułmańskim uchodźcom przybywającym na Węgry i do pozostałych krajów Europy, oraz w promocję polityki otwartości na imigrantów.

Na razie rząd Orbana wygrywa z Georgem Sorosem. W maju OSF ogłosiła, że wycofuje się z Węgier, a swoje budapesztańskie biuro przenosi do Berlina. Jako powód otwarcie podano „coraz bardziej represyjne otoczenie polityczne i prawne” na Węgrzech.

Głosowanie parlamentarne w sprawie ustawy przewidującej nowe represje jest zaplanowane na przyszły tydzień.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

PiS podkulił ogon. Projekt o 30-krotności wycofany. Ale Lewica przedstawiła swój, a w nim m.in. podwyżka emerytur

Nie będzie głosowania nad projektem ustawy o zniesieniu limitu 30-krotności składki ZUS. P…