żołnierze amerykańscy

Wybrane polskie rodziny dostąpią zaszczytu goszczenia na Wigilię amerykańskich żołnierzy. Program, który, jak się okazuje, ma długą tradycję na całym świecie, polega na zapraszaniu amerykańskich żołnierzy na Święta Bożego Narodzenia i Sylwestra do domów autochtonów.

Nie inaczej ma być w Słupsku, gdzie program „Zaproś Marynarza na Święta” właśnie triumfalnie się rozpoczyna.

„Wyrażając osobiste uznanie i wdzięczność dla lokalnych władz oraz dla całej polskiej społeczności chciałby [dowódca bazy amerykańskiej w Radzikowie – przyp. red.] zachęcić do wspólnej akcji. Od początku wizyty w naszym kraju spotkał się z bardzo ciepłym powitaniem ze strony mieszkańców Słupska, Ustki, Redzikowa i okolicznych miejscowości. (…) Troskliwe rodziny są proszone o przyjęcie pracowników służby mundurowej, którzy nie mogą być ze swoimi rodzinami i ukochanymi w tym tradycyjnie rodzinnym święcie. Rodziny te będą starannie wybrane, tak aby dopasować ich preferencje z preferencjami Marynarza”, czytamy na stronie www.slupsk.pl.

To, że akcja ma charakter ogólnoświatowy, nie budzi zdziwienia. Amerykańskie bazy znajdują się w 54 krajach świata, więc jest oczywiste, że podczas tak długotrwałych pobytów amerykańscy wojacy w wchodzą w bliskie interakcje z miejscowymi. Co prawda, nie zawsze mają one charakter idylliczny. Agencja Kiodo podała w 2016 roku, że Amerykanie na bazie w Okinawie popełnili od 1972 roku ponad 5,8 tys. przestępstw, w tym część ciężkich: gwałty i morderstwa. Także mieszkańcy Powidza mają mnóstwo krytycznych uwag pod adresem naszych amerykańskich nominalnych sojuszników. Ale kontakty są.

To jednak nie zraża władz Słupska i dowództwa amerykańskiej bazy w Redzikowie. Chcą zapraszać dzielnych Amerykanów, by popatrzyli z bliska, jak się obchodzi święta w kraju, który jako kolejny pochopnie zgodził się użyczyć im kawałka swojego terytorium, by tam mogli robić, co im amerykańskie interesy dyktują.

Ciekawi nas wprawdzie, czemu w ankiecie pytają się, czy aby w polskim domu są dzieci i zwierzęta? Nie przechodzi nam przez gardło domniemanie, że owe istoty mogą być w jakikolwiek sposób zagrożone ze strony jankeskich wojowników, ale niepokój pozostaje.

W każdym razie w trosce o miłą świąteczną atmosferę podrzucamy kilka tematów do rozmów za stołem wigilijnym z amerykańskim nosicielem demokracji : 1) Czy był Pan w Iraku? Jeżeli tak, to proszę opowiedzieć, ile osób Pan zabił? I czy byli wśród nich cywile? 2) Jak Pan skomentuje słowa Madeleine Albright, że warto było uśmiercić pół miliona irackich dzieci dla interesów USA? 3) Czy sądzi Pan, że armia amerykańska niesie pokój czy zagrożenie dla świata? No i tak dalej, tematów jest mnóstwo. A jak podczas pasjonującego dialogu, trzeba będzie trochę polać, zgodnie z naszą słowiańską tradycją, czego wasz amerykański gość może nie wytrzymać, to w ankiecie podane są numery telefonów pomocy medycznej bazy amerykańskiej.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. ręce opadają przy idiotyźmie komentarzy. Można PiS nie lubić (ja nie cierpię ) ale do cholery, jak można opluwać ludzi dzięki którym czujemy się może ciut bezpieczniej? naszą racja stanu, o co walczyliśmy przez dziesięciolecia jest zakorzenioene na Zachodzie , w tym.w NATO, czego realnym przejawem jest obecność tych wojsk.
    Chcecie być na prawdę bezbronni wobec ruskiej machiny wojskowej?

    1. Dała głos kolejna ofiara PiS-iej propagandy.
      A może mi powiesz o wszystkowiedzący, PO JASNĄ CHOLERĘ FR TERYTORIUM RP NR ILEŚTAM???
      Czyżby jakieś złoża rzadkich jak jasny szlag surowców? Tajna wojskowa produkcja pozwalająca latać sobie taniutko w kosmos i po całym US? Zakłady lotnicze produkcji TL?? (talerzy latających – co to za nic mają grawitację i bezwład masy)

      Jakoś nic takiego nie obiło mi sie o uszy.
      Za to często słyszę o wrogości wobec Rosji.
      Zatem po co zajmować wrogie sobie terytorium, na którym poza wrogimi autochtonami, żadnymi jedynie uznania i piniąchów za nicnierobienie???
      Może FR ma ich sobie wziąć na utrzymanie???
      Zanim po raz kolejny user Toni zacznie pitolić od rzeczy użyje on organu w którym mieści się ten najważniejszy pozwalający na ocenę sytuacji. No chyba że userowi Toni głowa służy jedynie do noszenia kapelutka a mózgojady dawno już z głodu pozdychały.
      Wówczas przepraszam bardzo,bo z ułomnych nie wypada sobie kpić.

    2. Kolega(-żanka) Toni używa czerepa do tych samych celów co i Tytus de’ZOO

  2. W wigilię wypada przyjąć pod swój dach nawet wroga. Tak głosi gminna wieść.
    Plusem dodatnim całej tej akcji może być to, że dla takiego zaproszonego „mięsa armatniego” może to być tak miłe i egzotyczne przeżycie, że po powrocie będzie opowiadać całej rodzinie, przyjaciołom i znajomym, a kiedyś nawet wnukom, jak miło go potraktowali tubylcy w tym dzikim kraju:)

  3. US soldaty też będą starannie wyselekcjonowani. Propaganda na miarę XXI wieku, ale równie żałosna jak każda propaganda.

  4. Służalczość niektórych Polaków wobec państwa, które ma tyle niewinnej krwi na rękach, przekracza już granice nie tylko śmieszności ale i zwykłej przyzwoitości. Jeśli niektórzy Polacy rzeczywiście – na skutek medialnych manipulacji – tak bardzo obawiają się Rosji że godzą się gościć w Polsce armię o tak złej reputacji, to przynajmniej powinni powstrzymać się przed gestami, których nikt od nich przecież nie wymaga.

    1. ps. i to w Słupsku, który – gdyby Polskę wyzwolił Patton – nadal nazywałby się Stolp :)

  5. Super. Bardzo mi się tekst podoba. Choć przeciętny Amerykanin z Iowa, Oklahomy, Arkansas czy Missisipi nie jest zapewne „materiałem” na uczone i intelektualne dyskusje. Dzieci polityków, adwokatów, biznesmenów i ludzi kultury (z top rankingów) nie służą w US Army. A na pewno nie w formie szeregowych sołdatów.

    1. był w Iraku i też strzelał, że ma problem z prostymi pytaniami?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Polityka historyczna a Palestyńczycy

„Polityka historyczna” – samo to określenie brzmi podejrzanie, bo zakłada, że pewne …