Polskie szkoły przechodzą pod bezpośrednie sterowanie przez ministra-ideologa. To efekt przegłosowania przez większość sejmową ustawy zwanej Lex Czarnek. Finalnie ucierpią uczniowie – celem zmian jest, jak to powiedział w porywie szczerości jeden z polityków obozu władzy, „stworzenie nowego wyborcy”.

Przegłosowanie ustawy to dopiero początek – ostrzega inicjatyw Wolna Szkoła, skupiająca pracowników oświaty, rodziców i specjalistów ds. edukacji.

Rozdział państwa od kościoła? Komunistyczny wymysł

„Już za chwilę także – we wrześniu tego roku, każda uczennica i każdy uczeń w szkole ponadpodstawowej będzie się uczyć o tym, że rozdział państwa od kościoła to komunistyczny wymysł, ekologia to coś innego niż ekologizm, a postkomunizm skończył się wraz z dojściem PiS do władzy”- czytamy na stronie organizacji, która była głównym motorem protestów przeciwko ustawie.

Wolna Szkoła szkicuje co jest celem reformy Czarnka.

Tak, to jest ten moment, w którym piszemy – witamy w szkole strachu, indoktrynacji, zarządzanej przez kuratora. Witamy w szkole, w której nie liczy się prawo dziecka do wyrażania swoich poglądów, ponieważ nadrzędny w niej będzie głos ministra i podległych mu kuratorów. Nie będzie się także liczyła wola rodziców, ponieważ w każdej chwili będzie mógł ją zablokować kurator”.

Co jeśli uczeń popełni samobójstwo?

Efektem narzuconych zmian może być krzywda polskich dzieci. Mówiła o tym posłanka Nowej Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

– Wyobraźmy sobie, że w przeciętnej polskiej szkole wydarzy się coś złego. Dojdzie do przemocy rówieśniczej, do problemów z uzależnieniami albo do próby samobójczej. A przypominam, że w 2021 roku liczba takich prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży, wzrosła o 22 proc., było takich prób aż 1339 – wyliczała.

– I teraz kiedy dojdzie do takiego dramatycznego wydarzenia, to jeśli ta ustawa wejdzie w życie, to ani dyrektor, ani nauczyciel, ani nawet sami rodzice, nie będą mogli zwrócić się o wsparcie zewnętrzne, interwencyjne, natychmiastowe, do psychologa, do terapeuty uzależnień, do organizacji antyprzemocowej — podkreśliła Dziemianowicz-Bąk.

Tak głosowali

Za przyjęciem ustawy opowiedziało się 227 polityków: 219 z klubu PiS, 2 z Kukiz’15, słynny Łukasz Mejza, Zbigniew Ajchler, a także grupa posłów Porozumienia, którym pomyliło się jak mają głosować, co przyznali post factum. Przeciw zagłosowało 214 parlamentarzystów: 124 z klubu KO, 43 z Lewicy, 23 z Koalicji Polskiej, 9 z Konfederacji, 8 z Polski 2050, 3 z PPS, 2 z Polskiej Spraw oraz poseł mniejszości niemieckiej Ryszard Galla i Stanisław Tyszka z Kukiz’15 214 było przeciw. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Nie głosowało 19 posłów.

Co dokładnie wprowadza Lex Czarnek?

Clue reformy to zwiększenie władzy kuratorów nad dyrektorami szkół. Jeśli zarządca danej placówki nie będzie stosował się do ideologicznych nakazów kuratora, zostanie zastąpiony posłusznym. Kurator będzie mógł bowiem odwołać dyrektora.

Kuratorzy, jako, że przypadnie im więcej „mokrej roboty” dostaną podwyżki.

Ponadto:

  • Ograniczone zostaną kompetencje jednostek samorządu terytorialnego w prowadzeniu placówek oświatowych, w tym ich decyzyjność w sprawie odwołania dyrektora oraz tworzenia lokalnej sieci szkół. Samorządy zostaną sprowadzone do roli administratorów budynków.
  • Uczniowie i uczennice stracą gwarantowane im przez Konwencję o prawach dziecka prawo do wyrażania swoich poglądów, zrzeszania się oraz angażowania w oddolne inicjatywy.
  • Uczniowie, uczennice i rodzice stracą możliwość decydowania o tym, jak realizowany jest w szkole program wychowawczo – profilaktyczny. Każdą ich inicjatywę, realizowaną z organizacjami społecznymi będzie mógł zablokować kurator.
  • Ograniczona zostanie możliwość rozwijania zajęć dodatkowych i wzbogacania oferty edukacyjnej i wychowawczej. Zmiany zablokują dyrektorom i nauczycielom możliwość korzystania ze wsparcia organizacji społecznych w prowadzeniu zajęć lekcyjnych i pozalekcyjnych. Oddadzą kuratorowi decyzję o tym, jakie zajęcia mogą się odbyć na terenie szkoły i jakie organizacje społeczne mogą je prowadzić. Te możliwości już teraz są znacznie ograniczone poprzez zbyt niską subwencję budżetową na finansowanie oświaty, a także z powodu spadku dochodów własnych samorządów przy jednoczesnym wzroście kosztów zadań oświatowych (pandemia, inflacja).
  • W szkole mogą być wprowadzane (bez uzgodnień ze społecznością szkolną) dodatkowe zajęcia lub treści, powstające z inicjatywy administracji centralnej. Nawet jeśli ich treść nie będzie odpowiadała rodzicom i uczniom, nie będą mogli się sprzeciwić ani odmówić udziału w nich.
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

„Przedstawili nas jako czarnuchów” – radnej powiatowej z Słupska nie spodobał się obrazek w internecie

Radna powiatowa Aldona Szostakiewicz wygłosiła płomienne przemówienie przeciwko przyłączen…