Władysław Bartoszewski w piątek 23 kwietnia został hospitalizowany w szpitalu MSW na ul. Wołoskiej. Zmarł niedługo po przyjęciu do szpitala.

Władysław Bartoszewski był żołnierzem ZWZ i AK, więźniem Auschwitz, uczestnikiem Powstania Warszawskiego, w PRL –działaczem opozycji. Po 1989 r. dwukrotnie sprawował urząd ministra spraw zagranicznych, był też ambasadorem i senatorem. Kawaler Orderu Orła Białego. W 2007 roku związał się z Platformą Obywatelską, stając na czele Komitetu Honorowego tej partii przed przedterminowymi wyborami parlamentarnymi. Mocno zaangażował się też w kampanię wyborczą Bronisława Komorowskiego. Przez lata rządów PO zawsze pozostawał w szeregach jej gorących zwolenników.
W listopadzie 2007 roku został powołany przez ówczesnego premiera Donalda Tuska na sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnika premiera do spraw dialogu międzynarodowego.

Pozycja Władysława Bartoszewskiego w polskim życiu publicznym była bardzo charakterystyczna dla ostatniej dekady, znaczonej wojną na wszystkich frontach toczoną między PO i PiS. Życzliwe PO media i sama Platforma konsekwentnie przedstawiała swojego gorącego zwolennika jako „niekwestionowany autorytet”, podczas gdy środowiska PiS-owskie odmawiały mu jakichkolwiek przymiotów. Jednym z przejawów tej wojny propagandowej był także obowiązujący w mainstreamie obyczaj nazywania Bartoszewskiego „profesorem”, co – jak konsekwentnie przypominały media prawicowe – nie znajdowało uzasadnienia w faktach, albowiem posiadał on jedynie wykształcenie średnie. Tytuł profesora, którym się posługiwał, wiązał się z gościnnymi wykładami, jakie w latach 80. prowadził na uniwersytecie w Bawarii – jednak niemiecki MSZ, po interwencji „zatroskanego obywatela” usunął słowo „profesor” z biogramu Bartoszewskiego na swojej stronie internetowej.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Minęło już pół roku od śmierci profesora, a ja nadal powracam do tego, co nam zostawił. Zawsze chętnie oglądałam wykłady, które były zamieszczane na różnych portalach. Profesor Bartoszewski na zawsze pozostanie w naszych sercach, a jego słowa w naszych umysłach.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Chciał opijać śmierć Pawła Adamowicza, usłyszał wyrok. „Wolność słowa ma swoje granice”

Sąd Rejonowy w Kościerzynie skazał Kamila J. na prace społeczne za publiczne pochwalanie p…