Wrocławski skłot Wagenburg znów ma kłopoty. Tym razem nie za sprawą ataków bojówek skrajnej prawicy, które w 2013 roku omal nie zakończyły się śmiercią jednego z mieszkańców. Dziś to jedno z najciekawszych miejsc szerzących kulturę alternatywną w Polsce znów musi walczyć o przetrwanie. Tym razem jednak nie z mocno wygolonymi, faszystowskimi troglodytami, a ze swym sąsiadem – Miejskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji.

Wrocławski skłot Wagenburg / .facebook.com/wagenburg
Wrocławski skłot Wagenburg / .facebook.com/wagenburg

W grudniu 2015 roku ta miejska spółka zablokowała dojazd do terenu  Wagenburga, budując na drodze dojazdowej parking dla nowopowstałego Centrum Nauki o Wodzie HYDROPOLIS. Mimo, że teren parkingu jest własnością MPWiK, to miejski plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje tzw. umożliwienie służebności drogi i dostęp do sąsiednich działek. Mieszkańcy Wagenburga, zrzeszeni w stowarzyszeniu Alterna Vita, które legalnie dzierżawi zajmowany teren  nie kryją oburzenia:

– Całkowicie blokuje to naszą działalność, nie możemy nawet wywieść nieczystości, nie mówiąc już o zorganizowaniu koncertu czy warsztatów dla dzieci – denerwuje się Marian, jeden ze skłotersów – A gdyby coś  tu się stało? Jak mają dojechać do nas służby? I pomyśleć, że niszczenie naszego miejsca odbywa się akurat w roku gdy Wrocław jest Europejską Stolicą Kultury – przecież to absurd!

 

Wagenburg istnieje przy ul. Na Grobli od 2007 roku. Przez ten czas zorganizowano tu około 300 wydarzeń – koncertów, imprez z muzyką elektroniczną, warsztatów czy pokazów filmów. Najsłynniejszy jest coroczny festiwal Punx Piknik, gromadzący liczną publikę z całej Europy.

W sprawie blokady dojazdu skłotersi bezskutecznie prosili o mediację miejski Wydział Kultury. Pisma do Prezydenta Dutkiewicza również pozostały bez echa. Następnie organizowali pikiety pod siedzibą MPWiK, robili blokady prac na parkingu. Kilka dni temu pracownicy wodociągów o 4 nad ranem zablokowali wyjazd z Wagenburga kilkoma ważącymi po sześć ton blokami.

Rzecznik prasowy MPWiK twierdzi, że spółka nie musi nikogo przepuszczać przez swój teren. Twierdzi również, że plan zagospodarowania przestrzennego obowiązuje spółkę tylko w wypadku wystąpienia o pozwolenie na budowę. Wrocławskie wodociągi nigdy nie wystąpiły o taką zgodę.

Mieszkańcy Wagenburga zapowiadają dalsze nagłaśnianie sprawy i radykalizację protestów, łącznie z okupacją biur MPWiK.

 

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. TROCHĘ ma Truskawiątko rację ale tylko trochę. Chodzi przecież tylko stricte o kwestię nazewnictwa. :)

  2. „Mieszkańcy Wagenburga, zrzeszeni w stowarzyszeniu Alterna Vita, które legalnie dzierżawi zajmowany teren (…)” – legalny skłot jest jeszcze w ogóle skłotem? Papierosy palą pewnie tylko z akcyzą?

    1. Pewnie odwiedziłeś/łaś wszystkie „nielegalne” skłoty świata! szacun!!
      Drobna rada..wyjdż z przed kompa i łyknij troche świata.

    2. Anarchiści „walczą” z państwem i kapitałem, a tymczasem korzystają z państwa opieki i praw przez nie napisanych. Na CIA któryś z „anarchistów” (chyba Xavier) napisał, że policja od tego jest, żeby go chronić (sic!). Tak się składa, że polski anarchizm sprowadza się jedynie do „tworzenia kultury alternatywnej”; nie ma w nim miejsca na realne działania. Jakie skutki przynoszą akcje Food not Bombs albo Wojna Wojnie? Gdy oglądam wideo z Grecji i czytam portal Grecja w Ogniu (polecam), to śmiać mi się chce, gdy porównam działania greków a polaków. Dobrze ktoś kiedyś napisał, że to, co robią narodowcy 11.11 powinni robić anarchiści. Jak będąc wrogiem instytucji państwa można legalnie coś od niego dzierżawić?

    3. Nie zgodze sie z wami obojga! Ani prawica ani lewica nigdy nie byla kamieniem milowym dla mas. Jednostek tak aczkolwiek JEDNOSTEK nigdy ogolu. Squatting nie jest ruchem typowo anarchistycznym ani wykorzystywaniem krwawicy podatnikow. Jest to czesto wlasnowolny wybor duzo ciezszych warunkow habitualno/wygodowych na korzysc wspolnoty w ktorej sie egzystuje juz nie jako jednostka a czesc. Kazdy ma prawo wyboru I wymaga takiej samej dawki tolerancji I zrozumienia. Z wlasnych obserwacji smialo moge stwierdzic ze Ludzie zyjacy w ten sposob na dluzsza mete sa zazwyczaj bardziej wartosciowi I wyrozumiali niz uporzadkowana reszta szarej sterowanej „wolnej” masy. Uprawiam moj „nielegalny” zywot tylko 15 lat ale nie potrafie juz sobie wyobrazic tyrania zazwyczaj na kogos, tylko po to zeby wieksza czesc oddac komus dlatego ze masz gdzue spac a tak naprawde splacasz jakiemus sledziowi kolejny kredyt I kupujesz kolejna chate ktorej tak naprawde nie potrzebuje. Nie moglbym nazwac takiego miejsca domem…
      God bless satan!!
      Resist y exist!

    4. @kamikaze23

      Oczywiście, że skłotowanie nie jest charakterystyczne dla anarchistów, skoro np. we Włoszech istnieją skłoty faszystowskie, zatem squating nie jest przypisany do konkretnej ideologii. Polscy anarchiści nie walczą, oni jedynie tworzą kulturę niezależną od głównego nurtu, ale przy tym pozbawioną „mocy” oddziaływania na społeczeństwo. Jest filmik, na którym wrocławska antifa bije nacjonalistów – co z tego jednak, skoro filmik jest kompilacją akcji bezpośrednich na przestrzeni kilku lat ( siedzę w temacie)! Manifestacja anarchów przyciąga nie więcej niż 2 tys. ludzi, narodowców zaś przynajmniej 20 tys. O czym my tu mówimy…

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Co słychać u „obrońców normalności”. Prawicowy kibol zgwałcił wibratorem mężczyznę

Bartosz N., członek chuligańskiej grupy „Young Freaks”, skupiającej pseudokibi…