Dziś na całym świecie obchodzi się Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu, który został ustanowiony w rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau przez Armię Czerwoną dokładnie 27 stycznia 1945 roku.

W tym roku z powodu pandemii oficjalne obchody odbędą się wyłącznie online. Będą na muzealnej stronie internetowej, ale nie tylko. Instytucje będą się zastanawiać, co powiedzieć, zanim użyją hasztagu #weremember. Słowa należy dobrać ostrożnie, nie przesadzić w żadną stronę. Nigdy nie wiemy, kto czyta.

Dla Polski to trudna rocznica. Wracają spory, ile osób zginęło, jakiej były narodowości, czy mordowali Niemcy czy naziści. I czy Polaków zginęło najwięcej, a może to Żydzi sami siebie wymordowali? A może Zagłady wcale nie było, a w ogóle to pamiętajmy o Sprawiedliwych. Polscy Żydzi, czy żydowscy Polacy? Czy Żydzi to w ogóle Polacy? Kto pamięta, ten żydowski pachołek, bo Wołyń, Katyń, aborcja i eutanazja. Armia Czerwona? Precz z komuną!

Okazuje się, że to jest dzień antysemityzmu, który dziś może bezkarnie o sobie przypomnieć. Konkurs polskiej pamięci historycznej wraca w każdą rocznicę największej zbrodni XX wieku.

Ugrupowania polityczne biorą się za kalkulowanie, komu i na ile wypada pamiętać o Holokauście, jakie fakty przypomnieć, a jakie przemilczeć? Trudne zadanie. Czy posypać głowę popiołem, czy podać liczbę zamordowanych osób, czy wspomnieć o wszystkich grupach społecznych które trafiły do Auschwitz, czy tylko o większości? Jaką strategię na dziś przyjąć? A może rzucić hasło wystarczy i mieć to z głowy, nie drążyć tematu?

Ambasada Niemiec w Polsce pamięta, opuszcza flagi i pisze: „(…) na znak naszego głębokiego smutku i wstydu opuściliśmy flagi do połowy masztu. Państwo niemieckie poczuwa się do swojej odpowiedzialności za niewyobrażalne zbrodnie, których Niemcy dopuścili się właśnie w Polsce.”

„Jude gang” Cracovia – krakowski klub piłkarski pamięta i wspomina przedwojennych żydowskich piłkarzy, zamordowanych w Auschwitz. Ambasada Szwecji w Polsce pamięta, polska Mniejszość Niemiecka pamięta i przeprasza.

Parlamentarna Lewica pamięta i zamieszcza nawet kilka informacyjnych postów na ten temat. „Liczbę Żydów zamordowanych przez nazistów i ich sojuszników w czasie II WŚ ocenia się łącznie na ok.6 mln. Blisko 3 mln ofiar to obywatele polscy pochodzenia żydowskiego. W niemieckich obozach śmierci zabijano także Polaków, Rosjan, Romów, mniejszości seksualne”.

Lewica jako jedyna wspomina o tym, że Auschwitz wyzwoliła Armia Czerwona, za co oczywiście dostaje po głowie. Na podobną brawurę nikt z prawej strony się nie zdobył. Było Auschwitz i się zmyło. Samo się wyzwoliło i precz z komuną.

Kancelaria Premiera zamieszcza jedynie lakoniczny wpis na Facebooku: „Dziś mija 76 rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz- Birkenau”. Prawo i Sprawiedliwość tak samo. Nie dodają żadnego komentarza, nie podają żadnych informacji. Jest natomiast zdjęcie gwiazdy Dawida, która działa na komentujących jak płachta na byka. Pod rządowym postem brakuje moderacji, antysemityzm wylewa się w setkach komentarzy. Dominuje przekonanie, że Żydzi sami to sobie zrobili, Morawiecki jest Żydem i dlatego w ogóle wspomina o czymś tak nieistotnym jak Zagłada, bo Polaków zginęło więcej, w ogóle 6 milionów Polaków katolików, Żydzi rządzą światem. Pod rządowym postem padają określenia „żydy”, „żydki” i zaprzeczanie, że Holokaust w ogóle miał miejsce. Nikt ich nie usuwa.

Polska znowu przegrała w konkursie na wiedzę historyczną i empatię. Rządzący wiedząc, że muszą jakoś upamiętnić te wydarzenia, skupiają się na niezbędnym minimum. Trudne zadanie, lawirować między elementarną kulturą i obowiązkami dyplomatycznymi, a elektoratem, który potrafi dać jednoznacznie do zrozumienia, że chciałby nie pamięci, tylko powtórki. Zapamiętamy. Pamiętamy.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Lewica odpala protokół 1 procent

Wydawałoby się, że nie ma lepszego czasu dla lewicy niż ostatnie miesiące. Po barbarzyński…