Jesienią na Litwie odbędą się wybory parlamentarne. Już teraz w przestrzeni publicznej potencjalnie przeciwnicy obrzucają się błotem i oskarżeniami, mało dbając o merytoryczne argumenty.

www.facebook.com/photo.
Valdas Adamkus

Niedawno strajk.eu pisał o oskarżeniach, z jakimi po raz kolejny zetknęła się obecna prezydent Litwy, Dalia Grybauskaite, której zarzucano współpracę z radzieckim KGB. Pani prezydent z kolei wielokrotnie zarzucała Waldemarowi Tomaszewskiemu, szefa Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, współpracę i nieledwie agenturalną działalność na rzecz Kremla.  Kolejna awantura dotyczy byłego prezydenta Valdasa Adamkusa.

Adamkus był głową państwa litewskiego przez dwie kadencje, w latach 1998-2009. W litewskich i ukraińskich mediach pojawiły się ostatnio wpisy, zarzucające Adamkusowi uczestnictwo w eksterminacji litewskich Żydów na terytorium tego kraju w czasach II wojny światowej.

Pierwsza uczyniła to Civia Kacnelson, jako dziecko wysiedlona do mińskiego getta. Kacnelson była jako dziecko świadkiem okrucieństw, dokonywanych w mińskim getto przez litewskie oddziały pod wodzą majora Antanasa Impuliaviciusa zwanego „rzeźnikiem z Mińska”. Z pamiętników Adamkusa dowiedziała się, że jako 17-letni chłopak zgłosił się na ochotnika do tych oddziałów, co posłużyło za pretekst, by oskarżyć go o antysemityzm oraz jednocześnie o świadome popieranie Holocaustu. Przytacza też na poparcie swoich oskarżeń książkę litewskiej autorki Ruty Vanagaite „Nasi” o morderstwach litewskich Żydów, przytaczając fragmenty dotyczące Adamkusa, z których wynika, że nie mógł nie wiedzieć o ludobójstwie.

Dowolne spekulacje o przeszłości byłego litewskiego prezydenta można budować bardzo łatwo. Służy temu powściągliwość jego oficjalnych biografii, które twierdzą, że w latach 1944 i następnych walczył z Armią Czerwoną przeciwko radzieckiej okupacji, ale szczegółów nie podają.

To nie są nowe niewygodne fakty, dotyczące obecnych i byłych przedstawicieli władzy na Litwie. Ale im bliżej jesiennych wyborów, tym chętniej są przywoływane, służąc jako przygotowanie do przedwyborczej kampanii, która zapowiada się jako wyjątkowo brudna.

[crp]

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Jean-Luc Godard, wielki lewicowy twórca, kończy karierę reżysera

Po blisko siedmiu dekadach pracy z kamerą niekwestionowany mistrz europejskiego kina, prot…