Ma je już prawie 200 tysięcy Polaków. Najwięcej osób stara się o pozwolenie na broń myśliwską.

pixabay.com/pl/punktory-strzelanie-pocisk-republica

W zeszłym roku wydano 5 tysięcy zezwoleń w tej kategorii, zaś ogółem zakupiono około 106 tysięcy sztuk broni. Polacy deklarują, że uzbrojeni czują się bezpieczniej. Dzisiejszy “DGP” poświęcił tematowi broni osobną analizę, w której wykorzystuje statystyki z portalu GunPolicy.org. Wynika z nich, że w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada 1,49 sztuk broni – i jest to stosunkowo niewiele w porównaniu z resztą Europy. Na przykład w sąsiednich Czechach wskaźnik ten wynosi ponad 8.

Trudno stwierdzić, czym dokładnie spowodowany jest boom na broń, choć nie bez wpływu pozostaje zapewne ogólny klimat zagrożenia serwowany między innymi przez Ministerstwo Obrony, lansujące ideę bojówek złożonych z pojedynczych obywateli. Ogółem w stosunku do 2015 wydano o 70 procent pozwoleń więcej.

O broń służącą stricte do obrony osobistej trudno – wyrobienie pozwolenia wiąże się z wymogiem spełnienia szeregu policyjnych procedur, stąd wysyp zezwoleń na broń sportową i myśliwską. Katolicki portal Polonia Christiana 24 pisze o “wzroście zainteresowania strzelectwem” – i to pomimo ogromnych kosztów tego specyficznego hobby – PCh24 wylicza, że całkowity koszt licencji na broń sportową sięga nawet 2,4 tysiąca złotych, wliczając w to badania, opłaty za egzamin i wpisowe do związku strzeleckiego.

Debata nad zwiększeniem dostępności do broni palnej wraca jak bumerang. Ostatni projekt trzech ministerstw: obrony, sportu i spraw wewnętrznych, w skrócie określany jako “strzelnica w każdej gminie”, ma jeszcze popularyzować strzelectwo sportowe. “Projekt wpisuje się w polskie tradycje strzeleckie i patriotyczne, począwszy od Bractwa Kurkowego i Związku Strzeleckiego, który był podstawą budowania struktur wojskowych Legionów Polskich” – poinformowało Ministerstwo Sportu i Turystyki. To ewidentne puszczenie oka do zwolenników posiadania broni – wiadomo, że nie chodzi o sport i kulturę fizyczną, a ochronę osobistą (stąd odwołania do tradycji wojskowych) lecz nie wolno powiedzieć tego wprost.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. W Czechach jest 8 razy więcej giwer niż u nas… Wniosek: Czesi pomyślą 8 razy więcej zanim tej broni użyją.

  2. Polacy ,,od zawsze” zapatrzeni byli w USA.
    Jednak dramatem jest to, że z tamtej sytuacji ni cholery nie wyciągają wniosków. Zwykła próba powielania ,,wzorców”.

    1. Nawet bardziej niż mogłoby się wydawać. Mam czarnoprochowy 6-strzałowy rewolwer Remington Sheriff 0.44″ (11 mm), wzór 1858. Tego statystyki nie uwzględniają, a jest to wręcz armata. Wolno się ładuje, jednak wymiana bębenka to 5 sekund.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Związkowcy i samorząd walczą o stocznię Gryfia w Świnoujściu. Zarząd i minister chcą ją sprzedać

Związkowcy ze świnoujskiego oddziału Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia ciągle walczą o sw…