Nie ma w tym żadnej przesady. 337, 6 tys. osób na koniec 2021 roku pobierało z ZUS emeryturę niższą niż tzw. emerytura głodowa. Oznacza to czternastokrotny wzrost liczby seniorów nędzarzy w perspektywie dziesięcioletniej.

Zjawisko, które właśnie nabiera rozpędu, to pokłosie wejścia w życie sztandarowego projektu rządu AWS –  reformy emerytalnej, wprowadzającej model repartycyjno – kapitałowy w miejsce emerytur wypłacanych w budżetu państwa. Miało być sprawiedliwe – każdy miał dostawać tyle, ile sobie wypracował. Nie wzięto jednak pod uwagę, że przy strukturalnie niskich płacach w polskiej gospodarce oraz w obliczu plagi umów śmieciowych, obniżających wysokość składek, bądź w ogóle ich nie gwarantujących, powstanie rzeszy głodujących emerytów będzie tylko kwestią czasu. Dziś zbieramy owoce tamtej reformy.

Na koniec grudnia 2021 roku 337,6 tys. osób pobierało emeryturę z ZUS w wysokości niższej niż najniższa emerytura (tzw. emeryturę głodową). To a o aż 14 razy więcej niż w grudniu 2011 r., kiedy taką emeryturę pobierało – 23,9 tys. (wzrost o 313,7 tys. osób).

„Emerytura głodowa” to świadczenie, którego wysokość jest niższa od minimalnej emerytury przyznawanej przez ZUS. Ta w ubiegłym roku wyniosła 1 250,88 zł brutto.

By ją otrzymywać, należy spełnić dwa warunki. Mężczyźni muszą mieć ukończone 65 lat przepracować o najmniej 25 lat. Kobiety – skończone 60 lat i co najmniej 20 lat pracy. Poza kwestią dramatycznie niskich plac w kapitalistycznej Polsce, oraz przyzwolenia na spekulacje oszczędnościami pracowników na rynkach kapitałowych, reforma miała jeszcze jeden poważny mankament – nie określono jednak wymaganego minimalnego wymiaru stażu ubezpieczeniowego. Tym samym za każdy okres ubezpieczenia – nawet bardzo krótki – przysługuje emerytura. Efektem tak skonstruowanego systemu jest powstanie prawa do emerytury bez gwarancji wysokości najniższej emerytury.

Państwo nie przejmuje się losem najbiedniejszych emerytów. Najniższe świadczenie wzrosło w ubiegłym roku o zaledwie 42 grosze.

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Agrounia rozczarowana opozycją, a szczególnie lewicą

Michał Kołodziejczak przez wielu był postrzegany jako czarny koń polskiej opozycji. Co dzi…