Share Button

Siniaki, otarcia, poszarpane ubrania – tak wyglądają opiekunowie osób niepełnosprawnych po starciu z funkcjonariuszami Straży Marszałkowskiej. Przyczyną agresji mundurowych była próba zawieszenia transparentu na jednym z okien.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński już nawet nie udaje, że niepełnosprawni protestujący w parlamencie od 37 dni budzą w nim jakiekolwiek współczucie. Dziś wydał rozkaz interwencji Straży Marszałkowskiej, na wieść o tym, że część z opiekunów próbuje zawiesić na okiennicy baner z hasłem. Mundurowi nie przebierali w środkach. Szarpali, ciągnęli i przyduszali matki niepełnosprawnych. „Niech mnie pan nie dotyka”, „proszę wziąć te ręce ode mnie” – krzyczały uczestniczki protestu.

Straż Marszałkowska ostatecznie wygrała bitwę z kobietami. Swoją brutalność tłumaczyli względami bezpieczeństwa. Ponoć obawiali się, że któryś z uczestników może wypaść przez okno. Transparent w końcu nie został wywieszony, a matki zajmują się obecnie opatrywaniem obrażeń.

 

Co takiego znajdowało się na banerze, który tak rozsierdził Marszałka Sejmu? Napis „Polish Disabled Children Beg for a Decent Life”  („polskie niepełnosprawne dzieci błagają o godne życie”). Przekaz ten był skierowany do uczestników ważnego spotkania międzynarodowego.

– Chcieliśmy wywiesić transparent, bo przez galerię nie przejdą goście, którzy przyjadą na Zgromadzenie Parlamentarne NATO, jakimś tylnym wyjściem będą uciekać, jak szczury do kanałów, więc chcieliśmy pokazać, że my tu jesteśmy – mówili protestujący

– Rząd myśli, że jak goście nie wejdą galerią, to nikt o nas nie usłyszy – dodała jedna z matek.

Jeden z dziennikarzy pracujących w Sejmie przy realizacji nagrań przyznał w rozmowie ze Strajk.eu, że strażnicy w rozmowach pomiędzy sobą wielokrotnie pogardliwe wyrażali się o uczestnikach protestu. – Część z nich podchodzi do tego ze zrozumieniem i empatią. Są jednak i tacy, którzy mówią o nich m.in. „hodowla upośledzonych” oraz  że „kiedyś trzeba będzie ten bałagan uprzątnąć” – przyznaje świadek takich rozmów.

W obronie zaatakowanych stanęli również liberalni politycy i dziennikarze.

„To jest wstyd i hańba to co wyprawia Straż Marszałkowska na rozkaz Kuchcińskiego z rodzicami i niepełnosprawnymi protestującymi w Sejmie!! A chcą mieć tylko dostęp do otwartego okna. Zbydlęcenie!” – napisał na Twitterze Grzegorz Drobiszewski z Platformy Obywatelskiej.

Do Kancelarii Sejmu wpłynęło również pismo z żądaniem podania przyczyn konieczności użycia tak brutalnych środków wobec kobiet i niepełnosprawnych. Autorami noty protestacyjnej są parlamentarzyści Nowoczesnej.

Protest osób niepełnosprawnych trwa już ponad pięć tygodni. Uczestnicy domagają się  comiesięcznego dodatku w wysokości 500 zł.

Share Button

1 komentarz

  1. 8-ka napisał:

    solidaruchy tylko do tego są zdolne plus wysługiwanie się zaoceanicznym łajdakom

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*