Dziś rano białostoccy policjanci weszli do siedziby Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Zabezpieczono komputery i telefony komórkowe. Warto pamiętać, że w listopadzie ubiegłego roku zniszczenie organizacji zapowiadał Jacek Międlar, były ksiądz i gwiazda skrajnej prawicy.

Informacja została potwierdzona przez białostocką prokuraturę, tę samą, której działania w 2013 roku ośmieszył założyciel ośrodka Rafał Gaweł. Antyfaszystowski działacz nagłośnił wówczas sprawę umorzenia śledztwa w sprawie swastyki, używanej przez jedną z lokalnych grup skrajnie prawicowych. Prokuratura uznała, że symbol nie propaguje nazizmu, a jest jedynie azjatyckim symbolem szczęścia. Od tego czasu Gaweł miał na pieńku ze śledczymi. W jego sprawie prowadzone jest postępowanie w sprawie oszustw finansowych, niepłacenia kontrahentom za zamówione towary i niespłacenia 200 tys. pożyczki z banku. Oskarżony uważa, że są to działania mające wszelkie cechy zemsty za jego demaskatorską działalność.

Gaweł był również wielokrotnie zastraszany przez prawicowych ekstremistów. Po tym jak kilka razy opisał nienawistne seanse nienawiści Jacka Międlara, ten w listopadzie 2016 roku złożył wniosek o delegalizację jego organizacji. „Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, będący organizacją pozarządową i działający w ramach Stowarzyszenia Trzyrzecze, jest odpowiedzialny za blokowanie facebookowych profili, permanentne zohydzanie, deprecjację i obrzucanie inwektywami patriotów, katolików i narodowców” – pisał Międlar w donosie, w którym zarzucał Gawłowi również „działanie antypolskie” i kierowanie obraźliwych określeń – „faszyści”, „naziści”, „rasiści”, „ksenofobowie” pod adresem „miłujących Boga i Ojczyznę”. Międlar jako jeden z pierwszych zareagował na wejście policji do siedziby ośrodka. Oczywiście – triumfalnie.

D

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Jakiś dziwny ten wysyp podpadziochów A to szef KOD zadłużony po kokardę, a to ,,działacz” antyfaszystyowski…
    Cholera!!!!!!!!!!!!!
    Czy w tym kraju nie można zrobić czegokolwiek i przy okazji nie kraść????

  2. co do sfastyki to ma racje hitler przywłaszczył sobie z krajów wschodu i indii a za resztę do pudła s…na

  3. to w końcu płacił kontrahentom czy nie?
    spłacił pożyczkę czy nie?
    bo z tekstu się nie dowiedziałem
    a może jak ktoś walczy z ksenofobią to nie musi płacić kontrahentom, bo nie wiem?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Rozwód im się nie opłacał. Kaczyński dogadał się z Ziobrą. Ale to nie koniec. „On z ojcobójstwa nie zrezygnuje”

Nie będzie rozpadu Zjednoczonej Prawicy. Jarosław Kaczyński nie zaryzykował przeprowadzeni…