PLL LOT zatrudnia pilotów i stewardessy na umowach śmieciowych, oszczędza na procedurach bezpieczeństwa. Ale to nie wszystko – flagowa polska spółka Skarbu Państwa, duma „prospołecznego” rządu PiS poszukuje… studentów na bezpłatne praktyki.

Ogłoszenie pojawiło się na portalu pracuj.pl. LOT poszukuje potencjalnych praktykantów do sześciu różnych działów, od zarządzania obsługą techniczną po finanse i rachunkowość, a także do kancelarii. Oczekuje dobrej znajomości języka angielskiego oraz pakietu Office, skrupulatności i samodzielności, dyspozycyjności przynajmniej przez 24 godziny w tygodniu – a przede wszystkim gotowości do pracy za dziękuję, czy, jak kto woli, „za wpis do portfolio”. Zapewne włodarze LOT uważają, że samo „poznanie struktury firmy, kultury organizacyjnej oraz specyfiki branży lotniczej” jest dostateczną atrakcją, by pracować za darmo.

Protest przeciwko arogancji zarządu LOT i łamaniu praw pracowniczych w spółce / fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Obecny rząd nie przestaje chwalić się swoim prospołecznym obliczem. Cała historia LOT-u jest jednak jego totalnym zaprzeczeniem. Hołubione przez premiera Morawieckiego władze spółki mają już na koncie zwolnienie Moniki Żelazik, przewodniczącej Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego, wbrew obowiązującym przepisom, a także próbę zastraszenia organizacji pracowniczych poprzez wystosowanie pod ich adresem żądania zapłacenia 1,7 mln złotych za strajk. Blisko miesiąc temu działacze związkowi przedstawili sytuację w spółce na posiedzeniu mazowieckiej Rady Dialogu Społecznego.

Kuriozalne ogłoszenie celnie skomentowano na facebookowym profilu mazowieckiej organizacji OPZZ, która od początku monitoruje sytuację w LOT. – Tylko w ubiegłym roku zarząd firmy otrzymał 2,5 mln zł premii, a mimo to oferuje pracę za darmo. Czy kolejną decyzją prezesa będzie 24 godziny tygodniowo bez wynagrodzenia dla stewardess i pilotów? – pytają związkowcy.

Z kolei wczoraj podczas konferencji prasowej poprzedzającej wielką demonstrację OPZZ Piotr Szumlewicz, przewodniczący mazowieckich struktur OPZZ, zasugerował, że los obecnego zarządu LOT z prezesem Rafałem Milczarskim na czele może być już przesądzony. Niekoniecznie jednak dlatego, by rząd w końcu postanowił stanąć po stronie pracowników. Prezes, który nie dba o bezpieczeństwo i daje nieustanne popisy arogancji, jest już krytykowany nawet w organizacjach…. pracodawców.

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Premier Włoch wkurzony na brytyjską BBC: poszło o pomoc rosyjską

„Ta zwykła insynuacja głęboko mnie obraża. To obraza dla rządu włoskiego i prezydenta Wład…