Minister sprawiedliwości i prokurator generalny w jednym Zbigniew Ziobro próbuje odwrócić od siebie gniew opozycji i rozdrażnienie sojuszników, których przez aferę w swoim resorcie postawił w trudnej sytuacji. Przedstawił projekt kodeksu etyki.

Nie ma co się śmiać – naprawdę, po 4 latach robienia z przepisów prawa mokrej szmaty, nagle minister sprawiedliwości zorientował się, że jego podwładnym, którzy nader swobodnie traktują normy nie tylko etyki, ale nawet dobrego wychowania potrzebne są nowe regulacje postępowania.

Ziobro zwrócił się do Krajowej Rady Sądownictwa, ciała w całości zawłaszczonego przez PiS, o przygotowanie norm, regulujących zachowanie sędziów w mediach społecznościowych, choć wydaje się, że to nie jest najważniejszy aspekt zachowania, na który powinien zwracać uwagę minister sprawiedliwości.

„Inicjatywa ma na celu oczyszczenie środowiska sędziowskiego z zachowań niegodnych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości” – twierdzi resort Zbigniewa Ziobry. Minister podkreśla, że wprowadzone zasady winny obligować sędziów do powściągliwości w mediach społecznościowych, komentowania wyroków sądów „w tym własnych”. Sędziowie nie powinni używać języka nienawiści, wulgaryzmów, zdjęć „obscenicznych” i w ogóle normą winien być „dobry smak”, cokolwiek to oznacza w interpretacji prokuratora generalnego.

Ministerstwo argumentuje inicjatywę swojego szefa wymogiem uporządkowania sytuacji w środowisku sędziowskim, zgrabnie łącząc ostatnie wydarzenia z „manifestami o charakterze politycznym”, co stawiać ma na równi ostatnie komando byłego wiceministra Piebiaka i sędziów, którzy nie zgadzają się na naruszenia prawa przez władzę.

Widać pan minister uznał, że dotychczas obowiązujący Zbiór Zasad Etyki Zawodowej Sędziów (z 2003 r.) jest niewystarczający, co dziwi, bo pierwsze trzy paragrafy wydają się wyczerpujące dla ludzi inteligentnych: „§ 1 Z pełnieniem urzędu sędziego wiążą się szczególne obowiązki oraz ograniczenia osobiste, § 2 Sędzia powinien zawsze kierować się zasadami uczciwości, godności, honoru, poczuciem obowiązku oraz przestrzegać dobrych obyczajów, § 3 Sędziemu nie wolno wykorzystywać swego statusu i prestiżu sprawowanego urzędu w celu wspierania interesu własnego lub innych osób. W szczególności sędzia nie powinien nadużywać posiadanego immunitetu”.

Zbigniew Ziobro jest chyba złego zdania o swoich podwładnych, skoro myśli, że tego nie pojmują.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

To nie koniec chaosu w sądownictwie. KRS nie zamierza ustępować, mimo wyroku TSUE

Jest odpowiedź Krajowej Rady Sądownictwa na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejsk…