Znów doszło do wypadku. Tym razem to zaledwie stłuczka. „Dobra zmiana” po prostu musi rozwalać rządowe limuzyny. Szczęśliwie tym razem obeszło się bez poważnych obrażeń.

Informacje jako pierwsza podała stacja Polsat News, jednak do kolizji doszło na oczach wszystkich dziennikarzy, którzy czekali na zakończenie rozmowy ministra obrony z Prezesem Państwa. Zresztą jedna z limuzyn, która uczestniczyła w wypadku przyjechała najprawdopodobniej po Antoniego Macierewicza właśnie.

Całe zajście było dość osobliwe, gdyż oba samochody stały tuż przed wjazdem na teren centrali Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Jedna z nich zaczęła nagle manewrować i cofając uderzyła  w drugi wóz. Jak informuje MON, nikt nie doznał obrażeń, a w limuzynach byli tylko kierowcy. Bardzo niewielkie są również straty materialne.

To już czwarta kolizja rządowych limuzyn w tym roku. Czas zacząć robić zakłady gdzie dojdzie do wypadku w maju.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Może cała rządowa wierchuszka jest w stanie ciągłego napięcia nerwowego? I to się przenosi w dół? Wiem, że stan zdenerwowania jest bardzo zaraźliwy.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Przykład dla Polski: bojowy związek zawodowy porwał do strajku pracowników szpitali, żłobków i wodociągów

Sytuacja gospodarcza jest zadowalające, a zatem czas na wzrost płac – mówią pracowni…