Site icon Portal informacyjny STRAJK

Nie będzie strajku w Biedronce? „Solidarność” zawaliła sprawę

Związkowcy z "S" na jednym z protestów / wikipedia commons

– Jesteśmy oburzeni sposobem działania NSZZ „Solidarność” – mówią członkowie innych związków zawodowych sektora handlu. Okazuje się, że organizacja Piotra Dudy nie skonsultowała terminu ani formy zaplanowanego na maj strajku. Efekt może być taki, że akcja nie dojdzie do skutku.

Sklep sieci Biedronka w Legionowie/ wikipedia commons

To miał być największy strajk w sieciach handlowych od wielu lat. 2 maja oficjalnie mają odmówić pracy osoby zatrudnione w Biedronce, jednak w ramach gestu solidarności protestować mieli również pracownicy innych sieci. Nieoficjalnie mówiło się Polomarkecie, Tesco, Auchan i Lidlu. Protest miał przybrać formę strajku włoskiego, czyli celowego spowolnienia tempa pracy i restrykcyjnego trzymania się norm oraz przepisów.

Pojawił się jednak poważny problem. NSZZ „Solidarność”, według związkowców z innych centrali, decyzję o przeprowadzeniu strajku podjęła samowolnie i bez konsultacji.

„Odnosząc się do informacji medialnych zawartych w artykule WP „Strajk w Biedronce już pewny. Inne sieci do niego dołączą” komisja zakładowa NSZZ Solidarność’80 w JMP S.A. ze zdziwieniem przyjęła wypowiedź Pana Piotra Adamczaka, przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, dotyczącą zaplanowania akcji protestacyjnej dnia 2 maja 2017 r w formie strajku włoskiego” – czytamy w piśmie związku Solidarność ’80, do którego dotarł portal money.pl.

W piśmie znajdujemy więcej krytycznych uwag na temat związku Piotr Dudy. „Solidarność’80 powstała na drodze niezadowolenia byłych członków i działaczy związku, właśnie z takiego sposobu podejmowania decyzji wewnątrz byłej organizacji” – zaznaczają członkowie mniejszego związku, którzy zaznaczają jednak, że wstępne poparcie dla strajku zostało przez nich wyrażone, jednak nikt z „Solidarności” nie potraktował ich po partnersku.

Chaos komunikacyjny może doprowadzić do klapy całego strajku. Pracownicy Lidla i Auchan przyznają, że nie wiedzą czy 2 maja będą pracować w normalnym trybie.  – O tym, że będzie jakiś strajk dowiedzieliśmy się z mediów – mówi pracownik warszawskiego Auchan.

 

 

 

Exit mobile version