Site icon Portal informacyjny STRAJK

Polscy Żydzi: „Nie czujemy się w Polsce bezpiecznie”

fot. pixnio.com

Przedstawiciele organizacji żydowskich w Polsce wydali oświadczenie, w którym z żalem stwierdzają, że rząd nie reaguje na coraz bardziej jawny wzrost antysemickich nastrojów.

Żydzi apelują do rządzących, aby wreszcie zaczęli ścigać sprawców antysemickich aktów. Oferują politykom szczegółową współpracę w tym zakresie. Uważają też, że wrogie im nastroje narastają na skutek znowelizowania ustawy o IPN.

„Polscy Żydzi – w przeddzień 50. rocznicy marca 68 i 75. rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim – nie czują się dziś w Polsce bezpiecznie. Jest rzeczą oczywistą, że obecne zagrożenia nie przypominają tych z przeszłości, i że – inaczej niż w wielu innych krajach współczesnej Europy – nie przybierają też formy bezpośrednich napaści. Ale brak fizycznej przemocy nie wystarcza przecież, by sytuację uznać za normalną. Oczekujemy od władz publicznych, by nie tylko przyznały, iż antysemityzm jest złem – ale że jest złem tu i teraz, że zagraża w Polsce dziś, i że musi być napiętnowany i ścigany. Brak przeciwdziałania ze strony władz odbierany jest bowiem jako przyzwolenie – i przez sprawców, i przez tych, w których czyny sprawców są wymierzone. Organizacje żydowskie gotowe są do szczegółowej, praktycznej współpracy z instytucjami publicznymi, od policji przez media po szkoły, by stawić temu tamę” – piszą w swoim manifeście organizacje m.in. Jewish Community Centre Kraków, Fudacja Shalom, Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, czy Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny.

Pod listem podpisał się również Naczelny Rabin Polski i gminy wyznaniowe.

Polscy Żydzi uważają nowelizację ustawy o IPN za „dokument źle napisany i szkodliwy dla debaty historycznej”.
To już drugi raz, kiedy społeczności żydowskie w Polsce zabierają głos. Po raz pierwszy Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce wypowiedział się 18 lutego, tuż po obraźliwych słowach Mateusza Morawieckiego na konferencji w Monachium.

„Polscy sprawcy nie byli »tak samo« jak niemieccy zbrodniarze. Zagłada była zbrodnią niemieckiego państwa, w której uczestniczyli niestety także i Polacy, wystarczająco liczni, by nie można było zbyć ich udziału mianem »indywidualnych przypadków«” – pisali Żydzi w poprzednim oświadczeniu. – „Nie daje to jednak prawa nikomu, w tym zwłaszcza premierowi polskiego rządu, by wymieniać ich jednym tchem razem ze zbrodniarzami niemieckimi”.

Tymczasem wydaje się, że Jacek Czaputowicz mówi z premierem Morawieckim jednym głosem. – Odsłuchałem kilkakrotnie wypowiedź premiera. Podkreśla on, że intencją nowelizacji ustawy nie jest karanie tych badaczy, którzy mówią, że wśród współpracowników Niemców byli obywatele polscy, ani tych, którzy mówią, że wśród współpracowników Niemców byli Żydzi czy przedstawiciele innych narodowości – powiedział dziś dla „Dziennika Gazety Prawnej”. – Źle, że dokonuje się interpretacji tej wypowiedzi w oparciu o wyrywane z kontekstu zdania czy słowa. – Sytuacja była niesłychanie skomplikowana, bo społeczeństwo polskie to byli Polacy i polscy Żydzi.

Exit mobile version