Site icon Portal informacyjny STRAJK

Wielbiciele Adolfa Hitlera wystąpią w Stoczni Gdańskiej

Neonazistowska kapela Graveland wystąpi 22 kwietnia na festiwalu muzyki pogańskiej w Gdańsku. Zespół jawnie sympatyzuje z ideologią III Rzeszy, jego członkowie żartują sobie z komór gazowych i mają jak najlepsze zdanie o Adolfie Hitlerze. Organizator koncertu batagatelizuje sprawę, twierdząc, że impreza jest apolityczna.

Zespół Graveland w pełnej krasie / facebook.com/graveland

Graveland to jedna z ikon sceny muzycznej skrajnej prawicy. Zepsół gra muzykę określaną jako „narodowosocjalistyczny black metal” z nawiązaniami do starodawnych wierzeń słowiańskich. Jego członkowie otwarcie wyrażają poparcie dla idei nazistowskich.

– Szanuję Adolfa Hitlera za wszystkie jego wielkie czyny wymierzone w świat judeochrześcijański. Mam wielu przyjaciół wśród nazistów. Wiele osób nazywa Graveland zespołem nazistowskim. Nie mam nic przeciwko temu – mówił w wywiadzie dla portalu Emipre of Hate lider zespołu Robert „Darken” Fudali.

Oficjalnie kapela odcina się od nazizmu, a Fudali przeprosił nawet kiedyś za hailowanie na scenie, jednak w takie deklaracje nikt poważnie nie wierzy. Są one jedynie formą „ocieplenie wizerunku”. W kwietniu br. Graveland wystąpił na festiwalu muzyki neonazistowskiej „Hot Shower” w Mediolanie. Nazwa imprezy pochodzi od popularnego w kręgach skrajnej prawicy żartu o „gorącym prysznicu” jako określeniu na komory gazowe. Na plakatach reklamujących event widniała podobizna czarnoskórego mężczyzny biegnącego za kierunkowskazem właśnie do „gorącego prysznica”.

Pieśni zespołu to stek rasistowskich wynurzeń. Mówią o globalnej supremacji „białych rąk”, „białej husarii, która wciąż podąża za zewem krwi” czy białych synach Swaroga, którzy „walczą tak, jak walczyli ich ojcowie i broczą w krwi pokonanych wrogów”. Przywódca grupy nie stroni również od poglądów antysemickich. W 2007 roku w wywiadzie dla amerykańskiego pisma „Resistance” ostrzegał przed „tymi, którzy pod przykrywką demokracji pracują na rzecz żydowskiej dominacji”. – Oni kontrolują mass media i pop kulturę. Mają władzę nad rządami i nienawidzą białych – twierdził „Darkmen”.
Oprócz Gravelandu na gdańskim festiwalu zagrają również inne kapele związane z prawicową ekstremą. Będzie to Pravia, której lider grał w przeszłości na scenie z Białą Siłą oraz Biały Viteź (Biały Wojownik) z Gdańska – zespół grający pogański black metal z elementami muzyki folkowej. W 2012 roku ukazała się jego wspólny album z Gravelandem – „Ogień wilczych serc”. Oba zespołu wydały wówczas również koszulki reklamujące płytę. Widniała na niej słowiańska swarzyca składająca się ze swastyk.

Organizator imprezy, Wiktor Dziarkowski – właściciel zlokalizowanego na terenie Stoczni Gdańskiej klubu Protokultura podpiera się, jak to często bywa w takich sytuacjach, oświadczeniem o apolityczności. – Ja nie popieram faszyzmu ani nazizmu. Nie jestem rasistą. Robię różne imprezy. Reggae, imprezy ukraińskie i białoruskie. Ostatnio był rap chrześcijański. Po prostu nie myślimy tu o polityce. Przedstawiamy sztukę, muzykę – mówi szef Protokultury.

 

Exit mobile version