Site icon Portal informacyjny STRAJK

Znany dziennikarz potrącił staruszkę. Nie miał prawa jazdy

twitter.com

Piotr Najsztub, jeden z czołowych dziennikarzy liberalnych mediów, potrącił 77-letnią kobietę na przejściu dla pieszych. Nie miał przy sobie prawa jazdy. Policja ustala, czy w ogóle miał uprawnienia do prowadzenia pojazdu.

Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Piasta w Konstancinie-Jeziornej. Chevrolet kierowany przez Najsztuba wjechał na przejście dla pieszych, nie zatrzymując się wcześniej ani nie zwalniając. Prowadzący prawdopodobnie nie dostrzegł przechodzącej staruszki. Zderzenie z potężnym autem kierowanym przez rozkojarzonego mężczyznę mogło się dla niej skończyć tragicznie. Cale szczęście, seniorka odniosła niegroźne obrażenia. Ma złamane żebro i jest potłuczona. Przebywa obecnie w szpitalu.

Policjanci zbadali dziennikarza alkomatem, był trzeźwy. Dlaczego więc jego auto staranowało starszą osobę? Prawdopodobnie przez nieuwagę. Funkcjonariusze podają również, że Najsztub nie posiadał wymaganych dokumentów. – Mężczyźnie zatrzymano dowód rejestracyjny za brak aktualnych badań technicznych samochodu oraz brak polisy OC. Kierowca nie posiadał też uprawnień do kierowania, sprawdzamy, czy nie miał przy sobie dokumentu, czy też prawo jazdy zostało mu odebrane – poinformował komisarz Jarosław Sawicki z Komendy Powiatowej w Piasecznie.

„Super Express” podaje, że Najsztub prawo jazdy stracił dziewięć lat temu w związku z przekroczeniem limitu punktów karnych, ale mimo to regularnie wsiadał za kółko. Dziennikarz, według SE, nie ubiegał się od tego czasu o odzyskanie dokumentu.

Jakie może ponieść konsekwencje? Kodeks karny przewiduje karę do trzech lat pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku drogowego. Jazda bez odpowiednich dokumentów jest natomiast wykroczeniem. Piaseczyńska policja poinformowała już o skierowaniu wniosku o ukaranie kierowcy w związku z brakiem badań technicznych i polisy ubezpieczeniowej.

Exit mobile version