Neoliberalny kapitalizm jest zły. Niemoralny, toksyczny dla społeczeństwa, w ostatecznym rozrachunku także zabójczy dla gospodarki.

AFP_Getty-518555107Przypływ nie podnosi wszystkich łodzi i kiedy państwa rezygnują z zakładania kagańca na chciwość najbogatszych, pozostawiając wszystko „niewidzialnej ręce rynku” – budzimy się w świecie, gdzie dystrybucja dochodów ma kształt kieliszka szampana. W XXI wieku 1 procent najbogatszych mieszkańców ziemi ma ponad połowę ziemskich bogactw – podczas, uboższa połowa ludzkości posiada zaledwie 1 procent czegokolwiek, co ma jakąkolwiek materialną wartość. Ta symetria to efekt wcielenia w życie obłąkańczych teorii Miltona Friedmana, zwanych różnie w różnych miejscach świata: „thatcheryzmem”, „reaganomiką”, w Polsce – „planem Balcerowicza”. Dziś rozumieją to wszyscy z wyjątkiem samego Balcerowicza i jego kilku najwierniejszych akolitów. Dlatego nie chcemy robić portalu po prostu o tym, że kapitalizm jest zły – to byłoby zajęcie słuszne i jałowe, trochę jak stworzenie specjalnego medium poświęconego informowaniu, że ziemia nie jest płaska. Chcemy robić portal o walce dobra ze złem.

Walka taka toczy się na całym świecie, o czym polskie media milczą z wyjątkową determinacją. Toczy się także w Polsce, gdzie jest ponad sześć tysięcy związków zawodowych i wbrew powszechnie powtarzanym opiniom, nie zajmują się one wyłącznie załatwianiem przywilejów dla swoich działaczy. Większość z nich, tych wielkich i tych kilkunastoosobowych, zajmuje się tym, do czego została powołana – nierówną walką o prawa ludzi pracy, toczoną z tzw. „pracodawcami”, a także państwem, które od ćwierćwiecza konsekwentnie staje po stronie przedsiębiorców przeciwko pracownikom. Obok związkowców, ze zdegenerowanym neoliberalnym kapitalizmem walczą organizacje społeczne, intelektualiści i naukowcy, walczy różnych odcieni lewica. Jest to walka partyzancka – ale ona niewątpliwie się toczy i zasługuje na uwagę, z którą, przynajmniej w Polsce, rzadko spotyka się w mediach.

Dlatego założyliśmy ten portal: żeby informować o akcjach protestacyjnych i związkowych, o inicjatywach politycznych i badaniach naukowych, o ważniejszych publikacjach, dyskusjach, wydarzeniach, związanych z czymś, co w niesłusznym ustroju nazywano „walką klas”. Chcemy stać się forum wymiany myśli i informacji o tym, co dzieje się w polskiej i światowej wspólnocie ludzi odrzucających system oparty na apoteozie chciwości. Będziemy informować, pokazywać i komentować w reportażach, wywiadach i analizach naszych dziennikarzy. Nazwaliśmy się „Strajk” – bo strajk to środek nacisku, metoda oporu, wyraz niezgody, akt odwagi i determinacji tych, którzy żyją ze sprzedawania swojej pracy – przeciwko tym, którzy chcą tę pracę kupować jak najtaniej, wyłudzić lub ukraść.

Jonas Salk, wynalazca szczepionki na polio, zapytany, kto jest właścicielem patentu na jego odkrycie odparł, wyraźnie zaskoczony: „Czy można opatentować słońce?”. Robimy ten portal dla wszystkich, którzy nie zgadzają się na opatentowanie słońca.

Agnieszka Wołk-Łaniewska
Październik 2014