Trwają protesty studenckie na ulicach New Delhi.  Przyczyną oburzenia uniwersyteckiej wspólnoty jest aresztowanie jednego z działaczy uczelnianych zarzutem podżegania do przemocy.

Minister Rajnath Singh, który straszył manifestujących studentów / fot. Wikimedia Commons
Minister Rajnath Singh, który straszył manifestujących studentów / fot. Wikimedia Commons

Kanhaiya Kumar jest przewodniczącym związku studentów Uniwersytetu Jawaharlala Nehru w stolicy Indii. Został aresztowany, bo wziął udział w demonstracji w rocznicę egzekucji Afzala Guru – skazanego na śmierć i straconego za udział w zamachu terrorystycznym na parlament Indii, jaki zorganizowała w 2001 r. pakistańska organizacja islamistyczna Armia Mahometa.

Kumar ma zostać w areszcie przez dwa tygodnie. W piątek sąd zdecyduje, czy następnie będzie mógł odpowiadać przed sądem z wolnej stopy. Studentów oburzyło to, że za udział w pokojowym zgromadzeniu oskarżono go o podżeganie do przemocy.

W marszu solidarności pod hasłami obrony wolności słowa ulicami New Delhi przeszło ok. 5 tys. manifestantów. Mniejsze pochody odbyły się również w innych ośrodkach akademickich. Zgromadzeni domagali się natychmiastowego ogłoszenia, że Kumar nigdy nie popełnił czynów, o które jest podejrzewany.

Niektórzy studenci wykorzystali sprawę Kumara do ogólniejszej krytyki rządu. Premierowi Modiemu i jego otoczeniu zarzucano, że nieuczciwymi metodami zwalczają opozycję, łamią zasady demokracji, zwłaszcza wolności słowa. Szczególnie aktywni podczas manifestacji byli przedstawiciele indyjskiej społeczności osób LGBT.

Obawy wyrażane przez studentów potwierdziły się częściowo jeszcze w trakcie protestów. Nikt nie podjął z nimi dialogu w sprawie Kanhaiyi Kumara. Natomiast Rajnath Singh, minister spraw wewnętrznych Indii napisał na swoim Twitterze, że nie będzie tolerował ani pobłażliwie traktował nikogo, kto wznosi „antyindyjskie hasła”.

[crp]
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Chiny: państwo nie pozwoli miliarderowi na rozrzutny tryb życia

Bardzo ciekawy wyrok zapadł wobec twórcy konglomeratu HNA Group Chen Fenga. Bogacz uchylał…