Share Button

Starcia z policją, wybuchające koktajle mołotowa, masowe demonstracje. Takie obrazki można zobaczyć w Atenach. Grecy stawiają opór nieludzkiej polityce oszczędnościowej, narzuconej szantażem przez Brukselę.

W państwie, które w ciągu ostatnich lat stało się swoistym laboratorium neoliberalnego eksperymentu trwa kolejny bunt społeczny przeciwko ekonomicznej przemocy stosowanej przez europejski kapitał bankowy, którego interes realizuje unijna biurokracja.

Centrale związkowe ogłosiły 3 grudnia dniem strajku generalnego, który obejmuje większość instytucji publicznych, państwowych przedsiębiorstw oraz część miejsc pracy w sektorze prywatnym. Sparaliżowany jest transport publiczny, z portów nie wypływają promy; niedostępne są główne atrakcje turystyczne, pracy odmawia również personel szpitali, który udziela pomocy jedynie w przypadkach zagrożenia życia bądź poważnego zagrożenia zdrowia.

Co ważne – do wyjścia na ulicę po raz kolejny zachęcał  przywódca  lewicowej SYRIZy, premier Alexis Tsipras. Jego partia wydała odezwę do społeczeństwa, w której zapewnia, że „walka ludu ostatecznie wygra”. W październiku rząd został zmuszony do przegłosowania pakietu „reform”, który był warunkiem otrzymania przez Ateny dwóch miliardów z trzyletniego programu kredytowego o wartości 86 miliardów euro. Bruksela warunkuje wydawanie kolejnych transzy sukcesywnym zatwierdzeniem przez parlament antyspołecznych ustaw.

Grecy sprzeciwiają się pakietowi drakońskich cięć budżetowych i złodziejskiej prywatyzacji, która jest obsługiwana przez utworzony specjalnie w tym celu fundusz z siedzibą w Luksemburgu. Oszczędności są prowadzone kosztem zwykłych ludzi, dotykają zwłaszcza pracowników budżetówki, obecnych i przyszłych emerytów, rencistów oraz osoby, które dotychczas korzystały z tak już mocno okrojonego systemu opieki socjalnej.

Do obalenia rządu nawołuje dzisiaj na swojej demonstracji znana z awanturniczych i sekciarskich zachowań Komunistyczna Partia Grecji, której zdaniem rząd Tsiprasa świadomie oszukał obywatel i „sprzedał się Brukseli”. Działacze tego ugrupowania zapomnieli chyba, że na przełomie lat 80’ i 90’, sami głosowali za przeprowadzeniem reform w duchu deregulacji, prywatyzacji i likwidacji osłon socjalnych, będąc koalicjantem rządzącego wówczas socjaldemokratycznego PASOKu.

[crp]

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

1 komentarz

  1. ak74 napisał:

    No widze że redakcja Strajku dostosowuje sie do panujacej w PiSolandzie antykomunistycznej linii. Tak trzymać, tak trzymać, może nowa władza spojrzy łaskawym okiem
    PS. Akurat poprzednik Syrizy czyli Synaspismos uczestniczyła w tym samym rządzie

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*