Share Button

Konfederacja Szwajcarska może być pierwszym państwem na świecie, które zagwarantuje swoim pełnoletnim obywatelom stały i niezależny od aktywności zawodowej dochód. Wprowadzenie takiego rozwiązania rozważa także kilka innych rządów. W Polsce pomysł budzi popłoch wśród neoliberalnych „ekspertów”.

W Szwajcarii trwa referedum w sprawie dochodu podstawowego / wikipedia commons
W Szwajcarii trwa referedum w sprawie dochodu podstawowego / wikipedia commons

Szwajcarzy opowiedzą się dziś za albo przeciw inicjatywie, która zakłada wprowadzenie powszechnego świadczenia w wysokości 2,5 tys. franków (ok. 10 tys. zł) dla każdego dorosłego posiadacza helweckiego paszporu. Świadczenie mają również otrzymywać osoby poniżej 18. roku życia – w wysokości 625 franków. Jeśli większość zagłosuje na „tak”, wówczas Szwajcarię czeka gruntowna przebudowa systemu świadczeń społecznych i finansów publicznych.

Aktywiści na rzecz wprowadzenia w Szwajcarii bezwarunkowego dochodu podstawowego zebrali pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum 126 tys. podpisów. Ich zdaniem wprowadzenie takiego rozwiązania walnie przyczyni się do rozwiązania problemu ubóstwa i zapewnieni każdemu obywatelowi życie na godnym poziomie. Świadczenie miałby otrzymywać bowiem każdy Szwajcar, bez względu na aktywność na rynku pracy. Roczny koszt obsługi programu wynosiłby 208 mld franków. Środki na jego realizacje zostałyby pozyskane poprzez likwidacje dotychczasowych programów socjalnych i cięć w innych sektorach budżetowych. Prawododobnie potrzebne będzie również podniesienie podatków.

Pomysł został zgłoszony jako inicjatywa ustawodawcza przez grupę lokalnych aktywistów i ekonomistów w październiku 2013 roku.  Wtedy jednak nie zyskał aprobaty obu izb szwajcarskiego parlamentu. Podobnie też teraz władze konfederacji apeluja do swoich obywateli o zagłosowanie przeciwko projektowi. Według polityków takie rozwiążanie zniechęciłoby do podejmowania pracy osoby o niskich kwalifikacjkach zawodowych, co niekorzystnie odbiłoby się na funkcjonowaniu gospodarki.

Emocje związane z refrendum w Szwajcarii przenoszą się również nad Wisłę. Jeden z czołowych polskich d0gmatyków ideologii neoliberalizmu, Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha stwierdził w rozmowie z portalem Money.pl, że bezwarunkowy dochód podstawowy doprowadzi do destrukcji społecznej, gdyż odbierze ludziom chęć do pracy. – Dzieci widzą rodziców, którzy zamiast pracować siedzą na zasiłku, bo im tak wygodniej. I potem powielają te wzorce w swoim dorosłym życiu – mówi analityk.

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

1 komentarz

  1. poziomka napisał:

    Przymus zatrudnienia się na warunkach dyktowanych przez burżuja to „chęć do pracy”?
    (Jak ktoś nie zrozumiał burżuje protestują przede wszystkim w obronie „chęci” do pracy tych na dole drabiny.)

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*