Share Button

Dziś, w piątek 9 marca wchodziw życie nowelizacja ustawy regulującej tzw. picie pod chmurką i punkty sprzedaży alkoholu. To oznacza nowe obostrzenia.

Wstrzymywanie koncesji w Warszawie uderzyło w kupców z PGS, fot. pixabay.com/ADMC

Do tej pory zakazem spożywania objęte były ulice, place oraz parki. Jednak według nowego prawa miejscem publicznym jest praktycznie wszystko: plaża, skwer, wybrzeże, łąka. Mandaty będzie można wlepiać do woli – przewiduje się, że dopiero orzecznictwo sądów pozwoli ustalić precedensy. Władza chce całkowicie wyeliminiwać picie alkoholu „na dziko” i wymusić spożywanie go „wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych”.

Jednak pewną swobodę w nakładaniu sankcji bądź odstępowaniu od nich pozostawiono samorządom. Rada Gminy na mocy uchwały będzie mogła ustanawiać wyjątki od zakazu, „o ile nie wpłynie to negatywnie m.in. na bezpieczeństwo i porządek publiczny”.

Samorządy będą również regulowac sprzedaż alkoholu po 22.00. Gminy mogą decydować o ilości punktów sprzedających oraz wydawać pozwolenia barom, pubom itp. punktom, w których alkohol pije się bezpośrednio na miejscu. Możliwe będzie stalenie maksymalnej liczby zezwoleń na sprzedaż alkoholu na terenie gminy.

Tomasz Kopyra, sędzia konkursów piwnych z Browaru Kopyra powiedział w rozmowie z wp.pl, że nowe prawo jest niesprawiedliwe z racji tego, że bardziej penalizuje picie piwa niż niepomiernie bardzioej szkodliwe palenie papierosów. Twierdzi też, że nowe przepisy uruchomią szarą strefę. – Przecież żadna gmina nie przegłosuje uchwały mówiącej o tym, że będzie miejsce wyznaczone do picia. Wielce prawdopodobne jest, że takie przepisy będą martwe, a to rodzi pogardę wobec prawa i oswaja z jego łamaniem. To rozwiązanie ze wszech miar szkodliwe.

Share Button

2 komentarze

  1. Pawel napisał:

    a na Woodstoku 2018 też nie będzie można? a nad Wisłą na ul Romantycznej ?

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*