Share Button

Wyznawcy islamu zamieszkujący stolice Toskanii od lat czekali na świątynię z prawdziwego zdarzenia. W końcu ich cierpliwość zostanie wynagrodzona. Porozumienie podpisane z miejscową archidiecezją rzymskokatolicką jest pięknym przykładem ekumenizmu. W obrębie jednej działki powstaną zarówno meczet, jak i katolicki ośrodek z kościołem.

Meczet Forte Antenne w Rzymie / wikipedia commons

„Przełom”, „historyczna umowa o nadzwyczajnej symbolicznej wymowie” – tak sygnowany właśnie dokument nazywa lokalny dziennik „La Nazione”. Dziennikarze tego tytułu akcentują, że porozumienie jest sygnałem, że muzułmanie i chrześcijanie mogą żyć obok siebie w pokoju, zaprzeczając tym samym teoriom wygłaszanym przez ksenofobów.

Muzułmanie z Florencji korzystali dotychczas z kilku mniejszych ośrodków modlitewnych. Wspólnota sygnalizowała miejscowym władzom, że potrzebna jest zgoda na powstanie większego obiektu. Problematyczna była jednak jego lokalizacja. Sporna kwestia została rozstrzygnięta dzięki włączeniu się w dialog Kościoła rzymskokatolickiego. Zgodnie z podpisanym porozumieniem meczet powstanie w gminie Sesto Fiorentino, na przedmieściach stolicy regionu. Zaletą tego miejsca jest jego wielkość. Działka została udostępniona na mocy umowy zawartej pomiędzy trzema stronami: kuria, wspólnotą islamską, a uniwersytetem, który dotąd był właścicielem terenu. Uczelnia otrzyma od katolików inną działkę, przekazując w zamian ziemię w Sesto Fiorentino.

Projekt zapowiada się bardzo ciekawie. Obok siebie, bez żadnych murów czy ogrodzeń staną bowiem wielki meczet i kościół z pełną infrastrukturą. Budowa ma się rozpocząć już w pierwszej połowie 2018 roku. Zadowolenie z porozumienia wyraził arcybiskup Florencji, zaufany człowiek papieża Franciszka, Giuseppe Betori. – Wszyscy mają prawo do godnego miejsca kultu – podkreślił duchowny.

We Florencji mieszka na stałe ok. 30 tys. wyznawców Allaha.

Share Button

9 komentarzy

  1. Lej napisał:

    W mieście Erding, w Bawarii, w jednym budynku o ile można tak nazwać średniowieczną zabudowę szeregową, drzwi obok drzwi, mieści sie meczet i chrześcijańskie centrum młodzieżowe.

    I nie powoduje to zadnych konfliktów, nie jest żadną sensacją, a czaszki niewiernych nie toczą sie po wąskiej uliczce.

    Obecna fala terroryzmu islamistycznego nie ma bowiem w istocie źródła religijnego tylko polityczne.

  2. sru napisał:

    tylko patrzeć jak będzie więcej minaretów niż krzyży

    • Lej napisał:

      Zapraszam do Bawarii, landu w którym przyjeto największą ilośc imigrantów zwanych „uchodźcami”, mało tego, od dziesiatków lat przyjmowano muzułmanów.

      Proponuję zakład. Za każdy wskazany meczet ja Ci zapłacę 1 Euro, za każdą światynię chrześcijańską (czy to katolicką , luterancką, ewangelicką, prawosławną itd.) Ty mi zapłacisz 10 eurocentów.

      Jeżeli prawdą jest to co piszą w Polsce, to przyjedziesz goły a wyjedziesz jako bogaty człowiek.

      Uczciwie jednak Cię ostrzegam że to raczej ja się bym wzbogacił.

    • sru napisał:

      wzmożona emigracja islamistów na „zachód” jest od 3lat zaś chrześcijaństwo na zachodzie istnieje 2000lat , więc nie trzeba być omnibusem by zgadnąć czego jest więcej , ja mój wpis to czas przyszły, a na Bawari byłem kasy mam ale życzę ci byś się wzbogacił ale proszę czytaj ze zrozumieniem pozdro

    • Lej napisał:

      Zwrot „tylko patrzeć” oznacza mniej więcej „lada chwila”. Czyż nie?

      Po drugie, Niemcy przyjmuja muzułmanów od dziesiątek lat a nie od 3 lat. I mają doświadczenia w integrowaniu przybyszów. Wystarczy skorzystać z ich wiedzy i doświadczenia. U nich taka „dżungla” jak pod Calais albo strefy „no go” są niemożliwe.
      To ze w obecnej fali imigracyjnej znaleźli się dżihadyści to skutek durnej i krótkowzrocznej polityki Zachodu z USA na czele, zasiewającej ekstremizm religijny dla własnych celów, np. obalania „reżimów”. Jednak to minie jak i inne ekstremizmy dotykające nasz kontynent w przeszłosci.

  3. Nikt napisał:

    Talibańczycy zawsze się ze sobą dogadają, niezależnie od głoszonej przez nich wiary.

  4. qaduq napisał:

    Co zatem słychać w Medynie? A może w Bagdadzie?

    • Tolek napisał:

      W Bagdadzie co najwyżej huk bomb.

    • Lej napisał:

      W Bagdadzie zaczęło się od huku „demokratycznych”, „chrześcijańskich ” bomb.

      Dopóki rządził tam muzułmanin Husajn, żadne bomby w Bagdadzie nie wybuchały.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*