Senat zdecydował podzielić na pół koszty przewalutowania kredytów frankowych. Według poprzedniej wersji projektu 90 proc. obciążeń miało spaść na banki. Oszukani przez banki protestują dowodząc, że to wynik nacisków zachodnich korporacji na polski rząd i parlament.

– Nie będzie nam się międzynarodowa bankstera wtrącać w proces legislacyjny – mówił Mariusz Zając, jeden z organizatorów akcji „Stop szantażowaniu Polski”, którą w piątek, 4 września stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu zorganizowało przed jednym z warszawskich oddziałów mBanku. – Inne kraje, w tym na przykład Chorwacja nie poddały się presji korporacji bankowych. A rządzący z PO jej ulegli, zrzucając koszty błędów bankstery na polskich obywateli – Zając krytykował senat, który parę godzin wcześniej usunął z ustawy o tzw. frankowiczach poprawki posła Wincentego Elsnera.

W pierwszych dniach sierpnia eseldowcom, z pomocą opozycji oraz PSL, udało się przerzucić 90 proc. kosztów tzw. przewalutowania kredytów frankowych na banki. W piątkowym głosowaniu senat wrócił jednak do podziału kosztów pół na pół. – Hańba senatorowie! Lobby bankowe! – krzyczał oburzony Zając.

Stop Bankowemu Bezprawiu nie zgadza się wprawdzie na żaden z wariantów projektu; protestują przeciwko określaniu swojego zadłużenia kredytami hipotecznymi, jednak jeśli ustawa wejdzie w życie, udowodnienia tego w sądach mogą spełznąć na niczym. Dlatego też SBB postuluje wycofanie projektu. Jednak naciski zachodnich banków uważa za skandaliczne.

Rzeczywiście – reakcję zachodnich instytucji finansowych na prace na Wiejskiej można uznać za zaskakującą. Niemiecki Commerzbank, właściciel mBanku, austriacki Raiffeisen i grupa General Electric, do której należy BPH, wystosowały do polskiego rządu list z pogróżkami. Zażądano w nim stosownych zmian w sejmowej ustawie, grożąc procesami o odszkodowania, których suma ma sięgnąć ponad 20 miliardów złotych. W odpowiedzi uczestnicy i uczestniczki piątkowej pikiety zorganizowali happening, ich zdaniem obrazujący sytuację: Polskę, przedstawioną jako zakneblowaną kobietę w koszulce z orłem, atakowało trzech zamaskowanych mężczyzn w kominiarkach. Jeden z nich wymachiwał kijem bejsbolowym, inny groził bronią.

Protest swoim uczestnictwem wsparli poseł Elsner z SLD oraz Ewa Sufin-Jacquemart z Zielonych i Jakub Perkowski z Kukiz ’15.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Paranoja jakaś. Czy analogicznie ci, którzy grają w tzw. totolotka i nie wygrywają, to „oszukani przez Lotto”?

  2. „Zażądano w nim stosownych zmian w sejmowej ustawie, grożąc procesami o odszkodowania, których suma ma sięgnąć ponad 20 miliardów złotych.”

    Jeśli bez ISDS-ów tak mogą straszyć to po wejściu TTIP puszczą nas w skarpetkach.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Prześlepiony bunt. Kto wyszedł na ulice w Marcu 1968 roku?

Fragment książki Michała Siermińskiego „Pęknięta Solidarność”, wydanej nakłade…