Jest wniosek prokuratury generalnej landu Szlezwik-Holsztyn do Wyższego Sądu Krajowego o umieszczenie byłego premiera Katalonii w areszcie ekstradycyjnym.

Carles Puigdemont od kilku dni przebywa w areszcie w Neumuenster na północy kraju. Prokuratura generalna w Szlezwiku-Holszytnie poinformowała, że złożyła dziś wniosek do sądu krajowego (Oberlandesgericht) o wydanie decyzji na temat dalszych losów polityka oskarżonego o wywołanie rebelii wymierzonej w hiszpańską państwowość. „Rebelią” nazwano referendum niepodległościowe, zaś jego finansowanie – „sprzeniewierzeniem środków publicznych”.

23 marca Sąd Najwyższy w Madrycie wystawił ostatni nakaz aresztowania. Prokuratura generalna niemieckiego landu sprawdziła go i doszła do wniosku, że „wniosek o ekstradycję jest zgodny z prawem, należy liczyć się z wdrożeniem właściwej procedury, a powodem aresztowania jest niebezpieczeństwo ucieczki”.

Byłemu premierowi Katalonii wciąż grozi „docelowo” 30 lat więzienia. Teraz zaczeka na decyzję sądu krajowego, który musi zbadać całą dokumentację dostarczoną przez stronę hiszpańską i oficjalnie zdecydować, czy wydanie Madrytowi oskarżonego będzie zgodne z prawem. Raczej małe są szanse, że Niemcy zdecydują się nie oddać Puigdemonta Hiszpanii – ale nawet jeśli taka decyzja zapadnie, wciąż jeszcze polityk będzie mógł odwołać się od wyroku do niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego.

Puigdemont został zatrzymany 25 marca w Szlezwiku-Holsztynie, po przekroczeniu granicy z Danią. Był w drodze powrotnej z Finlandii, gdzie wziął udział w konferencji. Nie udało mu się niezauważenie wrócić do Brukseli, w której przebywał od października 2017. W Berlinie zorganizowano spontaniczną demonstrację poparcia dla Puigdemonta. Pojawiły się na niej flagi Katalonii i prośby skierowane do niemieckich organów ścigania, aby przestały być „ślepe politycznie”.

Niewielkim pocieszeniem jest to, że osadzony w areszcie Puigdemont według ostatnich doniesień będzie mógł głosować przez pośrednika w katalońskim parlamencie. Taką decyzję podjęło dziś prezydium parlamentu regionalnego.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Wierzy w Boga, więc przyniósł obraz Maryi na Marsz Równości. Teraz ścigają go prokuratorzy Ziobry

Michał Goworowski przyniósł w 2019 roku na częstochowski Marsz Równości obraz Matki Boskie…