W zeszłym tygodniu redaktorzy naczelni i szefowie najbardziej znanych tytułów medialnych napisali list otwarty do Marka Kuchcińskiego przeciw wprowadzaniu planowanych przez PiS zmian regulujących pracę dziennikarzy w Sejmie. Jest odpowiedź.

 / wikipedia commons
/ wikipedia commons

List ten jest akcją bardzo specyficzną – po pierwsze dlatego, że jest to już druga inicjatywa, gdy przedstawiciele mediów informują Kancelarię Sejmu o swoim niezadowoleniu (pod poprzednim wrześniowym apelem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich podpisało się 50 dziennikarzy), a po drugie stanowi rzadką i przez to cenną deklarację solidarności środowiska. List otwarty podpisali zarówno redaktorzy naczelni mediów prawicowych np. Tomasz Sakiewicz z “Gazety Polskiej” czy Tomasz Terlikowski z TV Republika jak i redaktorzy naczelni “Newsweeka” czy “Polityki”. Apelowali oni do Marszałka Sejmu, dowodząc, że Sejm, który zamyka się na dziennikarzy,  de facto zamyka się na obywateli.

Zmiany, które planuje PiS to jeszcze większe ograniczenie mobilności dziennikarzy w Sejmie – tylko do tych pomieszczeń, które zajmuje Straż Marszałkowska. Mogliby utrwalać dźwięk i obraz tylko w dwóch miejscach: w sali konferencji prasowych i na stanowiskach niedaleko galerii nad salą obrad.

Kancelaria Sejmu nie wzięła sobie do serca stanowiska dziennikarzy: “Nowe rozwiązania powinny wzmacniać prawo obywateli do otrzymywania wiarygodnych i kompletnych informacji dotyczących prac Sejmu, ale także mieć na uwadze polepszenie bezpieczeństwa i porządku w Izbie. (…) zapewnienie transparentności i swobodnego dostępu do informacji to jedno z najważniejszych zadań, które stoją przed Kancelarią” – czytamy w odpowiedzi. Przekaz jest jasny: dziennikarze mogą sobie protestować, ale wola Kancelarii jest najważniejsza. Trzeba jednak dodać, że uprzedzono, iż wprowadzone zmiany poprzedzone zostaną konsultacjami społecznymi. Zdaje się, że dziennikarze już wyrazili swoją opinię dość jasno.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. A czy nie jest przypadkiem tak, że środowisko dziennikarskie zapracowało sobie na takie potraktowanie?
    Ile razy wykorzystywane są wyrywane z kontekstu zdania, nagrane gdzieś ,,w przelocie” w korytarzu?
    Właśnie te, pasujące do tezy postawionej przez pismaka…
    Nie będę wnikał na czyj obstalunek. Naczelnego czy np. lobbysty zabiegającego pokątnie o właściwy jego zdaniem kształt tworzonych rozwiązań ustawowych….

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Bułgaria: nie będzie dorocznego marszu neonazistów. Antyfaszyści ostrzegają: to nie rozwiązuje problemu

W stolicy Bułgarii nie odbędzie się Marsz Łukowa – wydarzenie ku czci nazistowskiego…