Rząd nie ma pieniędzy na rozszerzenie grupy beneficjentów programu Rodzina 500+ o osoby wychowujące jedno dziecko – poinformowała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Jest to ostateczna odpowiedź na spekulacje o zmianach w największym polskim transferze socjalnym, które wzbudziły sporo emocji, zwłaszcza wśród osób, które obecnie są z programu wykluczone.

Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej/flickr.com/Kancelaria Premiera

– Gdybyśmy chcieli sfinansować każde dziecko w Polsce, to koszt programu by się niemal podwoił, a na to nas nie stać – te słowa minister Elżbiety Rafalskiej wypowiedziane w niedzieilę na antenie TVP Info zasadniczo kończą dyskusję o uniwersalizacji świadczenia na poziomie wszystkich rodzin z niepełnoletnimi dziećmi.  

Zdaniem Rafalskiej pieniądze są kierowane obecnie do rodzin, które najbardziej tego potrzebują.  – Wszystkie badania GUS pokazują, że rodziny z jednym dzieckiem nie są zagrożone ubóstwem tak, jak bardziej liczne rodziny – mówiła Rafalska, dodając, ze uruchomienie programu było odpowiedzią nie tylko na materialny niedostatek, ale również miało na celu zmianę postrzegania rodzin wielodzietnych jako kojarzących się z ubóstwem. – Kluczem jest czynnik godnościowy. (…) Rodzina wielodzietna była stygmatyzowana, mówiono, że to rodzina nieradząca sobie, patologiczna, obecnie staje się przedmiotem zazdrości nie z  powodu kwestii materialnych, ale z powodu dzieci, które dają tyle radości, choć wiąże się to z wielkim wysiłkiem – mówiła Elżbieta Rafalska.

Obecnie łączny budżet programu wynosi 21,3 mld złotych. Przed uruchomieniem transferu politycy opcji liberalnych wieszczyli katastrofę budżetową. M.in. Grzegorz Schetyna mówił, że jest to pomysł niemożliwy do zrealizowania bez rozsadzenia finansów publicznych. Obecnie jednak sytuacja budżetowa jest lepsza niż za rządów Platformy Obywatelskiej. Deficyt całego sektora finansów publicznych w 2017 był najmniejszy w historii, a dług publiczny po raz pierwszy w historii spadł nie tylko w relacji do PKB, ale również w ujęciu bezwzględnym. Jednym z czynników, które wpłynęły na wzrost wpływów było właśnie uruchomienie 500 plus, które zwiększyło silę nabywczą milionów obywateli, co przyczyniło się do wzrostu wpływów z podatku VAT. Warto się więc zastanowić czy minister Rafalska mówiąca o niemożliwości nie wciela się w rolę tych, który, jak pokazała historia ostatnich dwóch lat, racji nie mieli. Szczególnie, że obecna władza wciąż marnotrawi ogromne środki. Brakujące 20 mld można pozyskać redukując o połowę budżet Ministerstwa Obrony Narodowej, który pochłania obecnie 41 mld zł.

Deficyt całego sektora finansów publicznych w 2017 był najmniejszy w historii, a dług publiczny po raz pierwszy w historii spadł nie tylko w relacji do PKB, ale również w ujęciu bezwzględnym.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Propozycja, jak każda, ma dwie strony wymiaru. Wystarczy przyciąć wydatki na zbrojenia. A może jednak lepiej postawić przed Unią Europejską, istotną z punktu obronności NATO kwestię finansowania zbrojeń. Znakomici finansiści i ekonomiści kolejnych rządów, nie wyłączając obecnego, odmieniają przez wszystkie przypadki wzrost PKB. i milczą, jak zaklęci. że w nim PNB, czyli produkt narodowy stanowi tylko jedną trzecią. A o tym, że obcy kapitał, zgodnie z obecnymi przepisami, może płacić podatki gdzie chce, a chce, ani mri mru! Wystarczy zacząć od dobrowolnej deklaracji wpłat na podatek zbrojeniowy wszystkich, powtarzam wszystkich przedsiębiorców, banków, instytucji i funduszy filantropijnych, tak troszczących się o demokrację. Całego podatku, przy obecnych przepisach nie ściągniemy. Ale solidarnościowe fundusze obronne, w tym służące do obrony majątku zlokalizowanego w Polsce, jako kraju frontowego, można ściągać jak najbardziej. Nawet dając osobiste dyplomy i wyróżnienia podpisane przez premiera i ministra MON z tytułem „Defensor NATO” Powodzenia.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Jan Paweł II zostaje we Wrocławiu. Plac 1 Maja nie miał szans

Wniosek o zmianę nazwy jednego z kluczowych punktów komunikacyjnych w stolicy Dolnego Śląs…