Share Button

Prezydent USA stwierdził, że osoby winne przestępstw narkotykowych są gorsze niż „zwykli” mordercy – ponieważ zabijają tysiące ludzi, których wpędzają w uzależnienie. Dlatego chce, aby w USA te przestępstwa karać najsurowiej, jak się da – odebraniem życia.

– Ci ludzie zabijają nasze dzieci i zabijają nasze rodziny, a my musimy coś zrobić – stwierdził prezydent publicznie podczas wiecu wyborczego republikańskiego polityka Ricka Saccone w Pennsylwanii, sugerując iż najbardziej adekwatna byłaby w tykich przypadkach kara śmierci, w najlepszym razie zaś – dożywotnie więzienie. – Myślę, że to temat nad którym musimy zacząć myśleć. Nie wiem, czy jesteśmy na to gotowi – nie wiem, czy ten kraj jest na to gotowy. Ale osoby skazane za zamordowanie jednej osoby w niektórych przypadkach stają w obliczu wyroku śmierci lub dożywotniego więzienia bez możliwości zwolnienia warunkowego.

Tymczasem, jak stwierdził Trump, ktoś może „zabić 5 tys. osób narkotykami, ponieważ je przemyca, zarabia dużo pieniędzy, a ludzie umierają”, i nie poniesie konsekwencji tak surowych, jak zabójca jednej czy dwóch osób.

– To dlatego mamy problem – zakończył dumnie prezydent swoje przemówienie. Zapowiedział, że chce skończyć z „powoływaniem komitetów, w których ludzie spotykają się, zjadają posiłek i rozmawiają, rozmawiają, rozmawiają, a dwie godziny później piszą raport”. Zamiast słów, chciałby więcej czynów. Najwyraźniej jeśli chodzi o metodologię działań mających w zamierzeniu uzdrowić społeczeństwo, zapatrzył się na Rodrigo Duterte.

Prezydent oświadczył również w rozmowie z mediami, że „jest gotów na drugą kadencję”. Wydaje się niezwykle zadowolony z przebiegu pierwszej: – Gdybym już nic nie zrobił do końca kadencji to i tak byłby wielki sukces. Więc nasz nowy slogan gdy zaczniemy kolejną kampanię będzie brzmiał „Utrzymać wielkość Ameryki”. Wykrzyknik.

Oświadczył też, że szykuje się na planowane majowe spotkanie z Kim Dzong Unem. Kim oświadczył, że jeżeli Trump zgodzi się na bezpośrednie spotkanie dotyczące uzbrojenia, to Korea na czas rozmów zawiesi realizację programów: jądrowego oraz rakietowego. To jedno z największych zaskoczeń w polityce międzynarodowej ostatnich lat. Ostatnie porozumienie z Koreą Płn. negocjował w latach 90. Bill Clinton, nigdy nie zostało ono jednak zrealizowane.

Share Button

1 komentarz

  1. pawel napisał:

    sam siebie musiałby skazać i uśmiercić bo sadząc po jego działaniach nie wykluczone iż jest pod wpływem środków odurzających

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*