Winny śmierci 77 osób na wyspie Utoya, Anders Breivik, prosi o zwolnienie warunkowe. Prawicowy ekstremista uważa, że już dość nasiedział się w więzieniu.

22 lutego 2011 roku Anders Breivik zdetonował ładunek wybuchowy w siedzibie w rządu w Oslo, zabijając tym samym osiem osób. Potem z zimną krwią zamordował 77  członków młodzieżówki Partii Pracy przebywających na obozie na wyspie Utoya. Breivik od razu przyznał się do winy i nie wyraził skruchy z powodu dokonanego przez siebie czynu. Skazano go wówczas na 21 lat więzienia (to maksymalny wyrok w Norwegii) z możliwością z możliwością przedłużenia.

Łagodniejszy przebieg kary?

Jednak zamiast oczekiwać przedłużenia wyroku, Breivik (który w 2017 roku zmienił  imię na Fjotolf Hansen) prosi o zwolnienie warunkowe. „Jak w każdym innym państwie, więzień ma prawdo do ubiegania się o zwolnienie warunkowe i Breivik postanowił z niego skorzystać” – mówi o decyzji skazanego jego adwokat Oystein Storrvik. Tak jak wielu innych, nie wierzy on w uwolnienie swojego klienta – Norwegia nie widziała niczego podobnego masakrze dokonanej przez Breivika od czasów II wojny światowej. Szanse Breivika na wolność mogłyby wzrosnąć, jeśli wyraziłby on skruchę z powodu dokonanej zbrodni, a tak z całą pewnością się nie stanie.  Prawnik uważa jednak – jak podaje portal mojanorwegia.pl – że podczas procesu mogą pojawić się okoliczności, które mogą pozwolić na złożenie pozwu przeciwko państwu i w efekcie złagodzić przebieg kary.

W obronie Breivika ma zamiar stanąć Paer Oeberg, neonazista z Nordyckiego Ruchu Oporu. Przeciwni zwolnieniu zbrodniarza są jednak psychiatrzy, prokuratura oraz służba więzienna.

Sędzia ma czas do 20 stycznia, by ocenić wniosek skazanego. Pozostaje mieć nadzieję, że ani on, ani pozostałe osoby decyzyjne w tej sprawie zachowają na tyle zdrowego rozsądku, by nie wypuścić na wolność prawicowego ekstremisty, który nie miał skrupułów pozbawić życia 77 osób w imię swojej ideologii.

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Agrounia rozczarowana opozycją, a szczególnie lewicą

Michał Kołodziejczak przez wielu był postrzegany jako czarny koń polskiej opozycji. Co dzi…