525 tysięcy ludzi – według policji – wzięło wczoraj udział w barcelońskiej manifestacji przeciw skazaniu na długie kary więzienia grupy katalońskich polityków, którzy dwa lata temu doprowadzili do proklamowania niepodległości prowincji. Manifestacja separatystów przekształciła się wieczorem w bezprecedensowe rozruchy, które objęły wiele dzielnic Barcelony. Hiszpańska prawica domaga się wprowadzenia stanu wyjątkowego w Katalonii.

Barcelona, wczoraj. twitter

„Ulice zawsze będą nasze!” – skandowali młodzi uczestnicy wielkiej manifestacji, której pokojowy charakter został szybko zatarty przez gwałtowne starcia z policją zaraz po jej zakończeniu. Rozmiar rozruchów przekraczał wszystko, co działo się od początku tygodnia: barykady stanęły na niemal wszystkich ulicach centrum miasta, a starcia z policją rozlały się na całą metropolię – straż ogniowa nie nadążała z gaszeniem ulicznych pożarów.

Policja użyła działek wodnych, wyrzutni pocisków plastikowych, gazów łzawiących i oczywiście pałek, by odpychać grupy demonstrantów rzucających kamieniami, metalowymi przedmiotami i butelkami z benzyną. Brak na razie bilansu rannych, lecz z pewnością jest ich wielu po obu stronach barykad. Sytuacja uspokoiła się jako tako dopiero po północy, gdy rząd hiszpański skierował do miasta dodatkowe jednostki policji.

Manifestanci niepodległościowi, wczoraj. pixabay

Wcześniej, na manifestację wyruszyły pochody z pięciu katalońskich miast i wszystko przebiegało spokojnie, wręcz radośnie. Piątek był dniem strajku generalnego, gigantyczny tłum skandował „Wolność!”, ale były też bardzo mocne hasła antyhiszpańskie, łącznie z nazywaniem przynależności Katalonii do Hiszpanii „okupacją”. Ruch niepodległościowy tak się zradykalizował, że jego dotychczasowa pokojowość nie wydaje się już dominująca.

Na trzy tygodnie przed wyborami parlamentarnymi w Hiszpanii prawica i centryści domagają się użycia wyjątkowych środków przeciw separatystom, ale premier Sanchez nie chce „przesadnej reakcji”, mówi jedynie, że „wandalizm” nie pozostanie bezkarny.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Corbyn merytoryczny, Johnson demagogiczny: debata liderów w Wielkiej Brytanii

19 listopada miała miejsce debata liderów dwóch najważniejszych partii brytyjskich – Parti…