TIR

Rozmowy między Platformą Obrony Transportu a rządem Hiszpanii nie przyniosły rezultatów. Obie strony pozostają w kontakcie, ale sytuacja jest trudna.

Efektem braku porozumienia między rządem a Platformą jest decyzja strajkujących kierowców, by strajk przedłużyć na czas nieokreślony. Zapadła ona po spotkaniu strajkujących z minister transportu Raquel Sanchez.

Propozycje, proponowane przez rząd i Narodowy Komitet Transportu Drogowego nie zostały zaakceptowane przez kierowców, którzy strajkują już od dwóch tygodni.

Rząd zaproponował pomoc w wysokości mniej więcej miliarda euro, pisze hiszpańska ABC. 600 milionów euro zostało przeznaczone na obniżki paliwa o 20 centów na litrze i kolejne 450 milionów na bezpośrednie dopłaty do środków transportu – 1250 euro za ciężarówkę, 900 euro za autobus i 500 euro za furgonetkę i 300 dla samochodów osobowych wykorzystywanych do pracy. To jednak nie usatysfakcjonowało kierowców.

„Jesteśmy w trudnej sytuacji. Nie mamy pieniędzy na wyjazd, bo nie jesteśmy w stanie pokryć kosztów. Jeśli nie zostanie to skorygowane, aby nie można było zniwelować straty, nie będziemy mogli zacząć normalnie pracować”, powiedział lider strajkujących Manuel Hernandez.

Protestujący mają pretensje, że ustalenia, zawarte na spotkaniu rządu i Narodowego Komitetu Transportu Drogowego (na które zresztą nie zaproszono protestujących ) nie uwzględniły żądań kierowców. Żądania te pozwoliłyby od razu zniwelować ubytki, jakie ponoszą kierowcy hiszpańskich ciężarówek, zaś rządowe propozycje byłyby przedstawione dopiero do 31 lipca. To dla protestujących za długo.

W piątek wieczorem przed ministerstwem transportu zebrali się nie tylko kierowcy, najczęściej pracujący na samozatrudnieniu, ale też przedstawiciele małych i średnich przedsiębiorstw.
„Nikt z nami nie rozmawia, oni wciąż gadają nie z tymi ludźmi”, złościł się Hernandez, który wcześniej nazwał propozycje rządowe „ochłapami”. „Jesteśmy w ślepym zaułku. Nie mamy pieniędzy na wyjazdy i jeśli rząd tego nie naprawi, nie będziemy mogli zacząć pracy”, dodawał Hernandez.

Wobec protestu minister spotkała się z samymi protestującymi, ale strony nie doszły do porozumienia.

Strajk kierowców już przynosi zauważalne efekty – w sklepach jest mniej towarów i rosną problemy z zaopatrzeniem.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz także

Partia Razem: zmiana formuły kierownictwa. Zandberg i Biejat współprzewodniczącymi

Po niedzielnej konwencji partii Razem w Warszawie przed kardiologami pojawiło się wyzwanie…