W nocy z piątku na sobotę pod Szpitalem Bielańskim spłonęła furgonetka oblepiona zdjęciami zmasakrowanych płodów oraz dezinformującym napisem. Samochód stał tam nielegalnie.

Policja i straż pożarna zostały powiadomione około godziny trzeciej. Zanim jednostki przyjechały na miejsce, auto zdążyło zamienić się we wrak. Kabina furgonetki spłonęła doszczętnie. Policja zapewnia, że szuka sprawców.

Kłamstwa obrońców zarodków

Podobne auta od kilku lat rozpowszechniają nieprawdziwe informacje na temat działalności placówek ochrony zdrowia. Na samochodzie zaparkowanym przez warszawską placówką znajdował się wprowadzający w błąd napis: „W szpitalu bielańskim w 2017 r. aborterzy zabili 131 dzieci” oraz zdjęcia fragmentów płodów.

Nie jest to pierwszy przypadek podpalenia samochodu fundacji. W październiku ubiegłego roku auto antyaborcjonistów również stanęło w płomieniach. Wtedy jednak ogień okopcił tylko okolice koła. Na plandece pojawiły się zaś antyrządowe napisy oraz symbol Strajku Kobiet.

Nachalna propaganda, mimo sprzeciwu społecznego

Samochody Fundacji Pro budzą oburzenie mieszkańców okolicznych osiedli, a także pacjentów i zarządców Szpitala Bielańskiego. W marcu 2018 r. szpital wystąpił z prywatnym aktem oskarżenia i wezwał do usunięcia samochodu. Sąd postanowił, że skieruje sprawę na drogę postępowania mediacyjnego.Do ugody jednak nie doszło, a sąd dla Warszawy-Żoliborza uznał 64-letniego Mariusza Dzierżawskiego, prezesa Fundacji za winnego, tego, że “umieścił samochód marki Lublin, za pomocą którego rozgłaszał nieprawdziwe zarzuty wyrażające się w twierdzeniach, że Szpital Bielański to >>Aborcyjna Rzeźnia Nr 2<<, poniżając Szpital Bielański w opinii publicznej i narażając go na utratę zaufania potrzebnego do wykonania działalności”.

Sąd odstąpił od wymierzenia kary, bo akurat ta furgonetka nie była już zaparkowana przed szpitalem. Jednocześnie sąd orzekł wobec oskarżonego obowiązek zapłaty 5 tys. zł nawiązki na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża. Dzierżawski musiał też zapłacić 1,5 tys. zł kosztów procesowych.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Europosłowie odpowiadają na kłamstwa Straży Granicznej

Straż Graniczna podała na portalu społecznościowym oraz podczas konferencji prasowej niepr…